Reklama

Świadek Katynia

Świadek Katynia

18.10.2007
Czyta się kilka minut
Wszyscy znali go jako kapelana Rodzin Katyńskich: siwowłosego starca zkrzaczastymi brwiami, nieustannie przypominającego opolskich oficerach, zamordowanych w1940 r.­ wZSRR. Nie wszyscy za to znali jego historię.
N

Nie wszyscy wiedzieli więc, że zanim został księdzem - a stało się to już po II wojnie światowej - sam był jednym z tych oficerów, którzy we wrześniu 1939 r. dostali się do sowieckiej niewoli i zostali zamknięci w obozach. On - w Kozielsku. Miał, można powiedzieć, niewiarygodne szczęście: w maju 1940 r. obóz w Kozielsku, liczący wcześniej ponad 4,5 tys. jeńców, był już prawie pusty, pozostało w nim jeszcze tylko około dwustu oficerów, wśród nich młody Zdzisław Peszkowski, rocznik 1918, podchorąży 20. pułku ułanów. Także oni mieli zostać zamordowani, w ostatnim transporcie (jednorazowo wywożono do 250 przeznaczonych do rozstrzelania osób, więcej NKWD nie było w stanie zabić w ciągu doby).

Ale stało się inaczej - ten ostatni transport nie trafił do Lasu Katyńskiego. Dlaczego? Tego nie wiadomo do dziś. W każdym razie podchorążemu Peszkowskiemu i pozostałym...

3998

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]