Reklama

Stopnie bliskości

Stopnie bliskości

15.04.2019
Czyta się kilka minut
W socjologii popularnej wciąż ma się dobrze tzw. hipoteza sześciu stopni oddalenia, zakładająca, że każdego człowieka od dowolnego innego człowieka na ziemi dzieli średnio sześciu „znajomych znajomego”.
Z

Znany psycholog społeczny Stanley Milgram w latach 60. XX w. testował ją, rozsyłając do losowo wybranych osób listy skierowane do swojego przyjaciela, prosząc, by otrzymujący przekazali je osobie, która – jak sądzą – mogłaby znać kogoś, kto zna owego przyjaciela. Eksperyment „Świat jest mały” faktycznie pokazał, że list trafiał do adresata przez średnio sześciu pośredników. Tę hipotezę jedni wciąż weryfikują, inni traktują jako prawdę objawioną, jeszcze inni mają za atrakcyjną bzdurkę: kolejny z katalogu tzw. miejskich mitów, pięknie rosnącego w coraz bardziej zabobonnym społeczeństwie XXI wieku.

Craig Brown w swojej znakomitej książce „One on One. 101 True Encounters” to powiązanie nas wszystkich w sieć pokazał w niezwykle oryginalnej formie. Zaczynając od spotkania młodego angielskiego birbanta i arystokraty Johna Scotta-Ellisa z Adolfem Hitlerem na monachijskiej ulicy 22...

6758

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Żaden ze mnie znawca świętych pism, obiło mi się jednak o uszy, że włosy na głowach naszych są policzone i żaden nie spadnie bez woli Najwyższego. Jest tam jeszcze o troszczeniu się o dobra doczesne, o oglądaniu się wstecz i o wielu, wielu innych sprawach. Jedni pławią się w dostatku i przepychu, inni żyją w skrajnej nędzy, ludzie walczą o byt swój codzienny w pocie czoła, chorują, cierpią, kochają i się nienawidzą. Dziś numerem jeden jest odbudowa spalonej katedry, jutro będziemy ratować kota nie potrafiącego zejść z drzewa. Świętujemy przy suto zastawionym stole, jakoś nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia, bo małe Murzyniątka nie mają dostępu do jadła i picia. Być może jestem potworem, ale jakoś z sobą wytrzymuję, czego i Panu życzę, bo w końcu pan oszaleje z troski i niemocy. Najwyższy świat urządził i ja to akceptuję, nie sądzę abym był w stanie Go poprawić, albo coś Mu zepsuć, Taka postawa sporo mi ułatwia, pewnie jest egoistyczna, ale ja egoizmu też nie wymyśliłem.

niedawno w listach sprzed stu lat, pisanych z Argentyny przez brata mojego dziadka [chlebowego emigranta] do ich siostry w Polsce znalazłem frazę, którą ten chciał adresatkę od kosztownej dewocji ratować: "...Ja myślę o mojej [ś.p.] mamie i ojcu, braciach, nie o Panu Bogu, co ja będę myślał o nim, on jest mocny, on zrobił świat, myśmy są jego dzieci, niech myśli on o nas..." +++ Marian, chłopie, nawet ci się nie śniło, że po stu latach ktoś te twoje listy wydrukuje

Jeśli zrobił świat musi być mocny, nauczono mnie wierzyć, że jest doskonały. Tej jego doskonałości nie śmiem podważać, ani lekceważyć. Szczytem głupoty jest stać na stanowisku, że uczynię ten świat lepszym. Niechętnie zawracam mu głowę swoimi sprawami, wszak dał mi wszystko czego mi trzeba bym sobie radził. W tym przekonaniu utwierdził mnie Stephan Hawking. Największym problemem z jakim musimy sobie radzić jesteśmy my sami.

że z ziemią jest jak z tymi talentami z przypowieści? Dał nam Bóg świat, a potem nas rozliczy z tego, co z nim zrobiliśmy?

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]