Reklama

Stare i młode wino

Stare i młode wino

18.07.2007
Czyta się kilka minut
Z dawną i współczesną liturgią rzymskokatolicką nie jest na szczęście tak, jak ze starym i młodym winem z biblijnej przypowieści: "Kto napił się starego wina, nie chce młodego, gdyż mówi: stare jest lepsze" (Łk 5, 39). Autentyczność ducha liturgii tkwi w tym, że ponad pluralizmem obrządków mszalnych, reprezentujących różnorakie szkoły duchowości chrześcijańskiej, dostrzega się ich sakramentalną jedność. Ją z pewnością miał na myśli Jan Paweł II, apelując do biskupów, by "okazywali wyrozumiałość i szczególną troskę pasterską wiernym przywiązanym do dawnej liturgii" ("L' Osservatore Romano", wydanie polskie, nr 1/99). W tym też sensie Benedykt XVI zauważa, że liturgia ta, mimo historycznej formy, nadal jest świadectwem żywej wiary i ze względu na autentyczne bogactwo w utrwalone dziejowo treści, które uobecniają duchowe podwaliny kultury zachodnioeuropejskiej, dla wielu jest i może być pokarmem duchowym. Niedawna decyzja o przywróceniu mszału trydenckiego może być też dla Papieża elementem osobistego zadośćuczynienia za nieudany proces pojednania z Rzymem abp. Marcela Lefebvre'a (w 1988 r. negocjacje prowadził kard. Joseph Ratzinger - ostatecznie Lefebvre udzielił sakr biskupich bez formalnego mandatu papieskiego, popadając w ekskomunikę). Tradycyjna liturgia łacińska może stać się nader dziś potrzebnym wyrazem kulturotwórczego pluralizmu, kształtującego postawy na rzecz wpisanej w naturę chrześcijaństwa tolerancji.
B

Birytualizm nie będzie precedensem w dziejach Kościoła. Sama reforma potrydencka gwarantowała bowiem liturgiczną wieloobrzędowość: Pius V w bulli "Quo primum" z 1570 r. ogłosił jednolity mszał dla obrządku rzymskiego - współistniało z nim jednak kilkanaście innych rytów łacińskich, zwłaszcza zakonnych. Przywrócenie mszału trydenckiego będzie z pewnością gestem dobrze przyjętym przez chrześcijański Wschód, gdzie liczne starożytne obrządki liturgiczne zachowały żywotność, lecz nie zadowoli protestantów z powodu ściśle kontrreformacyjnego rodowodu tych ksiąg liturgicznych (w 1551 r., w odpowiedzi na nauczanie Zwinglego, Oecolampadiusa i Kalwina Sobór Trydencki sformułował kanon dogmatyczny o prawdziwej, realnej i substancjalnej obecności Chrystusa w Eucharystii). Może jednak dzięki temu strony chrześcijańskiego dialogu ekumenicznego na nowo odpowiedzą sobie na pytanie Poncjusza Piłata: "Czym jest prawda?" (J 18, 38).

PAWEŁ P. WRÓBLEWSKI

(Wrocław)

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]