Reklama

Stanisław Lem nie umarł

Stanisław Lem nie umarł

04.04.2006
Czyta się kilka minut
Stanisław Lem nie umarł. Jestem pewna, że krąży na jednej ze swoich wymyślonych galaktyk i snuje prognozy na temat ułomnej ludzkości albo pod "technologicznym drzewem Rodzaju" hoduje swoją ulubioną chałwę, którą przywoziłam mu czasem z Wiednia. Staszek nie ufał biotechnicznym wizjom przyszłości. Jego wolna i niezależna wyobraźnia daleka była od iluzji, kiedy pisał o nieodwracalności procesów życiowych.
S

Staszku, słyszę Twoje głośne milczenie i jest mi z nim źle.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]