Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Sprawa Babczenki: kwestia życia i polityki

Sprawa Babczenki: kwestia życia i polityki

04.06.2018
Czyta się kilka minut
Nie ma powodu, by nie wierzyć Arkadijowi Babczence, że była to dla niego kwestia życia lub śmierci, a aspekty zawodowe musiał schować do kieszeni.
VALENTYN OGIRENKO / REUTERS / FORUM
T

Ten rosyjski dziennikarz, który w 2017 r. uciekł do Kijowa wraz z rodziną (Babczenkowie mają sześcioro dzieci) – bo w ojczyźnie grożono mu śmiercią za krytykę Putina i jego zbrodni – całym życiem udowadniał, że konformizm i tchórzostwo są mu obce. Babczenko zgodził się na plan ukraińskiego kontrwywiadu SBU, by przez kilkanaście godzin udawać własną śmierć, jako ofiara mordu zleconego przez Kreml, żeby służby mogły ująć – w chwili wręczania honorarium za jego śmierć – człowieka, który pośredniczył między rosyjską fundacją bliską Kremlowi a „zabójcą” (ten poszedł na współpracę z SBU). SBU twierdzi, że uratowano życie wielu ludzi: lista zleceń miała być dłuższa (na zdjęciu: dzień po swym „powrocie” Babczenko wita się z koleżankami z krymskotatarskiej telewizji ATR, gdzie dziś pracuje). Ale historia „wojen wywiadów” zna przypadki, gdy udane operacje przynosiły fatalne skutki polityczne. Takie może mieć sprawa Babczenki: na Zachodzie dominuje opinia, że metody SBU – tj. inscenizacja (wskutek której wielu zachodnich polityków potępiło Rosję, a potem poczuło się wykorzystanych) i nieprecyzyjne tłumaczenia, na czym akcja polegała – sprawią, iż Kijów może stracić wiarygodność, a Rosja będzie teraz jeszcze głośniej twierdzić, iż w takich sprawach jak Babczenki czy Skripala „nic nie jest czarne albo białe”. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz, kierownik działów Świat i Historia. Ur. 1967 r. W „Tygodniku” zaczął pisać jesienią 1989 r. (o rewolucji w NRD; początkowo pod pseudonimem), w redakcji od 1991 r. Specjalizuje...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Rosjanie już kpią, że Ukraina bawi się w paintball z Babczenką, a Skripal po kaszy nafaszerowanej Novichokiem zamiast umrzeć odmłodniał. Osobiście bardziej wierzę Ukraińcom niż Brytyjczykom. Super śmiertelna broń chemiczna użyta z zaskoczenia i ofiary dało się odratować? To był Novichok? Chyba jakiś przeterminowany. Ukraińcy Rosjan znają, nie chcą podawać szczegółów bo gra w toku. Brytyjczycy pocisnęli kit dla jakiś swoich dziwnych celów, a obrywa się walczącej o przetrwanie Ukrainie, noooo "ładne kwiatki".

tak, wiara to mocny argument

"sprawią, iż Kijów może stracić wiarygodność," To juz sie stalo jesli brac pod uwage artykul w "The New York Times". Cala afera jest grubymi nicmi szyta i nie bardzo wiadomo w jakim celu, chyba tylko i wylacznie w celu utraty jakiejkolwiek, i tak niewielkiej, wiarygodnosci.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]