Reklama

Spojrzenie w otchłań

Spojrzenie w otchłań

31.07.2007
Czyta się kilka minut
Siłę tego filmu chciałoby się porównać z oddziaływaniem Kafkowskiej prozy - choć oszczędny, sprawozdawczy język "4 miesięcy... jest bardziej bezlitosny, pozbawiony nuty nawet najbardziej czarnego humoru. W wymiarze moralnym, jako podana zduszonym szeptem przypowieść o bliskim spotkaniu ze złem, kojarzyć się może z Dostojewskim. A nad wszystkim unosi się duch pochodzącego z Rumunii filozofa rozpaczy - Emila Ciorana.
Laura Vasiliu jako Gabita
W

Wielkie kino tym się charakteryzuje, że wymyka się uogólnieniom, produkuje dodatkowe sensy niejako samoistnie, w sposób nie do końca zaprogramowany. I żyje swoim życiem długo po tym, jak wynurzymy się z ciemności sali kinowej. "4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni" są właśnie takim przypadkiem. Zbyt łatwo sklasyfikowano je jako "film o aborcji" albo ponure świadectwo epoki Ceauşescu. Obraz Mungiu jest w istocie tym wszystkim, lecz nie wdaje się w ideologiczne polemiki czy rozliczenia. W sporze o aborcję mógłby dostarczyć równie silnych argumentów zwolennikom obu opcji. Jako metafora komunistycznej dyktatury będzie mrocznym déj? vu dla tych, którzy pamiętają atmosferę tamtego terroru, bądź lekcją historii dla tych, którzy mieli szczęście urodzić się później. Jednak wiele filmowych scen, mających posmak dręczącego koszmaru, budzi poczucie uwięzienia w teraźniejszości nie tylko z...

6860

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]