Powieść Aleksandry Zielińskiej tworzą przeplatające się historie trzech kobiet – Adeli, Tuli i „dziewczyny” – które poza miejscem zamieszkania łączy traumatyczne doświadczenie utraty. Przekłada się ono na relacje mieszkańców całego, naznaczonego tragiczną historią miasteczka Sorge (z niemieckiego: niepokój, zmartwienie). Odkłada się również w ciałach bohaterek, a wielopoziomowości tego smutku odpowiada wielopiętrowość narracji. Powieść zbudowana jest z motywów, które znamy już z twórczości Zielińskiej – to napięte, podszyte lękiem i urazą relacje rodzinne oraz pokazane w dużym zbliżeniu fizjologiczne aspekty cielesności. O ile jednak w poprzednich książkach udało się autorce rozpisać je na intrygujący materiał literacki, w którym chłodny, precyzyjny język powoli sączył kipiące pod jego powierzchnią emocje, to teraz wyszło na odwrót. Z przegadanego „Sorge”, mimo świetnie zgranych postaci, napięcie ulatuje zbyt szybko. ©℗
Aleksandra Zielińska SORGE, W.A.B., Warszawa 2019

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.












