Reklama

Służbo zdrowia, ulecz się sama

Służbo zdrowia, ulecz się sama

18.01.2004
Czyta się kilka minut
System ochrony zdrowia w Polsce wszedł w przedagonalne drgawki. Bezpośrednim tego sprawcą jest oczywiście Mariusz Łapiński. Ale i bez jego inwencji wydarzyłoby się to samo (choć nieco później i nieco łagodniej). Dlatego wyrażam mu wielką wdzięczność, że empirycznie dowiódł, jak służba zdrowia funkcjonować nie może.
O

Odmowa podpisywania umów przez lekarzy rodzinnych i groźba pozbawienia podstawowej opieki medycznej jednej trzeciej obywateli RP uzmysłowiła wszystkim stan służby zdrowia w Polsce. Na problemach z funkcjonowaniem systemu lekarzy rodzinnych (sprawa została zaklajstrowana, a nie rozwiązana, dlatego konflikt szybko odżyje) kłopoty się jednak nie kończą. Czekają nas katastrofy szpitali (nierozwiązany jest problem ich 8-miliardowego zadłużenia) i towarzyszące im strajki personelu, awantury w ośrodkach leczenia specjalistycznego i wydłużenie oczekiwania na zabiegi (w tym także te ratujące życie).

Równocześnie mamy jedną z lepszych w świecie proporcję liczby personelu medycznego i łóżek szpitalnych do liczby ludności i przyzwoity wskaźnik nakładów na ochronę zdrowia. Dobrą i łatwą do uzmysłowienia miarą nieracjonalności naszego systemu jest następujące porównanie:...

15538

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]