Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Słuchajcie Franciszka

Słuchajcie Franciszka

11.04.2016
Czyta się kilka minut
„Wiara, która nie potrafi być miłosierna, nie jest wiarą, lecz ideologią” – powiedział papież podczas wieczornego czuwania modlitewnego w wigilię niedzieli Miłosierdzia.
C

Chrześcijaństwo w swojej istocie to nie kwestia deklaracji, doktryny, teologii – to kwestia sposobu życia. Na myśl przychodzi ewangelijny opis sądu: „byłem głodny, byłem spragniony, byłem przybyszem...” (Mt 25, 35). Jezus nie rozlicza z przekonań, doktryny, deklaratywnej wiary. On pyta o czyny, to sąd nad moim życiem tu i teraz, przed nim nie można uciec, a z wyrokiem nie można dyskutować – jest ostateczny.

Słowa papieża przyjmuję najpierw jako wezwanie do osobistego rachunku sumienia – co ja robię na rzecz miłosierdzia? Jak miłosierdzie wciela się w moim życiu? Jest to dla mnie wezwanie do nawrócenia, do czynu. Miłosierdzie dokonuje się w znaku Krzyża. Musi boleć! Bynajmniej nie chodzi o cierpiętnictwo, tym bardziej o duchową solidarność, jeszcze mniej o słowne deklaracje. Miłość chrześcijańska jest wówczas prawdziwie duchowa, gdy jest prawdziwie namacalna, gdy się materializuje jak w tajemnicy Wcielenia. Niewielu jest wprost zaangażowanych w dzieła miłosierdzia, niewielu bolą ręce i nogi od czynów miłosierdzia, ale każdy może nieść pomoc, każdego może zaboleć kieszeń – to minimum dostępne dla wszystkich. To, czy będziemy wyznawcami ideologii, czy Boga, jest w naszych rękach. ©

Autor jest teologiem i katechetą.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]