Słuchajcie Franciszka

Pytania „dlaczego?” w rzeczywistości zadajemy sobie wszyscy. Pytamy: „dlaczego niegodziwcy wydają się tacy szczęśliwi?” – mówił papież 8 października podczas mszy w Domu św. Marty.
Czyta się kilka minut

Franciszek mówi o listach, które codziennie dostaje. Młoda matka trójki dzieci umiera na raka – pyta: dlaczego? Starsza kobieta opłakuje syna zabitego przez mafię – w liście do papieża pyta: dlaczego niegodziwcy wydają się szczęśliwi, podczas gdy sprawiedliwym wiatr zawsze wieje w oczy? Znamy takie osoby – przykłady możemy mnożyć. Czasami sami takie pytania zadajemy. To są konkretne warianty odwiecznego pytania: dlaczego jest zło?

Mnie w homilii papieża uderzyła najpierw jego postawa. On jest wśród ludzi. Uważnie ich wysłuchuje, nawet niewiele mogąc pomóc – przecież nie zahamuje choroby, nie odda syna matce opłakującej jego śmierć. Ale współczuje. Nie jest kimś, kto w gronostajach łaskawie nachyla się nad maluczkimi. Jak nuncjusz apostolski na Węgrzech po I wojnie światowej, który siedząc na biskupim tronie w pełnym stroju liturgicznym, rozdawał biednym kawałki chleba.

Dlaczego niegodziwcom się powodzi, podczas gdy sprawiedliwi cierpią? Czy cierpienie nie podważa sensu relacji z Bogiem? Gdybyśmy tak myśleli, musielibyśmy przyznać, że Boga nie było np. z tymi, którzy niewinnie ginęli w obozach koncentracyjnych. Gdzie był wówczas? – pytano. Wierzę, że był właśnie z nimi, gdy umierali.

Ktoś kiedyś złośliwie mówił mi, że coś jest na rzeczy, iż Bóg wierzących próbuje, skoro nie oszczędził nawet własnego syna. Młoda dziewczyna, która obrywała od życia, modliła się: „Wiem, że próbujesz tych, których kochasz. To może już mnie mniej kochaj…”. Jest w tej prośbie zmęczenie i gorycz. Ale to nie jest tak, że Bóg posłużył się Synem i posługuje się naszym cierpieniem. On był na krzyżu razem z Synem i jest z nami, gdy cierpimy. Nic więcej nie potrafię o tajemnicy cierpienia powiedzieć. ©


​Autor jest historykiem Kościoła, byłym przełożonym dominikanów na Węgrzech.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 42/2015