Słuchajcie Franciszka

„Dobrze przeżyte doświadczenie pokusy może wzmocnić misje” – mówił 7 lipca papież Franciszek do swoich współbraci w dwusetną rocznicę założenia Towarzystwa Jezusowego.
Czyta się kilka minut

Boga poznaje się w samotności, w której pojawiają się także nasze słabości. Kiedy Jezus na pustyni zdecydował się na samotność i post, pojawiła się słabość wynikająca z głodu. W takim momencie pokusa polega na tym, że wszystko, co prowadzi do celu, jest pokazane jako dobre.

Zły rzadko kusi do zła wprost. Zazwyczaj pokazuje swoje mistrzowskie zdolności dobrego manipulatora. Opiera się na sprawach i rzeczach, które same w sobie są dobre. Bo cóż złego jest w chlebie, kiedy się jest głodnym?

Ta scena z pustyni pokazuje, że nie ma równości między pokusą a złem. Nie jesteśmy bezradni wobec pokus, tylko często padamy, bo tracimy czujność. Zapominamy, że chrześcijanin to człowiek walki. A kiedy jest się w walce, trzeba być uważnym.

Przeciwnik nie gra fair play. Jego nie obchodzi, że właśnie masz trudniejszy czas. Tym łatwiej jego propozycja jest przez nas przyjmowana. Wróg, zły, diabeł, jakkolwiek go nazwiemy, jest dobrym taktykiem. Św. Ignacy mówi, że jest jak uwodziciel lub jak dowódca. Działa tak, żeby nic nie wyszło na jaw. Szuka słabego miejsca w naszej twierdzy i tam uderza. Dlatego ważne jest, by siebie znać, i o tym, co o sobie wiemy, gadać z Bogiem i innymi.

Usypiamy naszą czujność wmawiając sobie, że chrześcijaństwo ma dostarczać pozytywnych wrażeń. To jest trochę jak z wyjściem w góry. Idziemy na szczyt, by przeżyć coś fajnego. Ale przecież w rzeczywistości na górze odczujemy zmęczenie, pot na plecach, głód i dyskomfort. Ktoś, kto decyduje się wchodzić na szczyt tylko dla ładnych widoków, może się bardzo rozczarować.

Kuszenie wzmacnia, bo nie tyle pokazuje naszą słabość, co demaskuje kusiciela. Nie spowiadaj się z pokus, z podszeptów złego, bo to nie jest twój grzech. Są one tylko głosem, że jesteś dla złego niebezpieczny. A więc są powodem do dumy.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 33/2014