Reklama

Słowo o antykoncepcji

Słowo o antykoncepcji

31.07.2017
Czyta się kilka minut
„TP” 31/2017
S

Słowo o antykoncepcji „Niebieski Tygodnik”, w którym znalazł się m.in. artykuł Artura Sporniaka „Zagubiona więź”, sprawił, że chciałem zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt „wstrzemięźliwości okresowej” (WO) jako jedynej „uprawnionej” formy unikania poczęcia, o którym mało się wspomina. Otóż w spontanicznym współżyciu seksualnym, głównie ze względu na układ hormonalny kobiety (choć reagują na to także mężczyźni), kobiecie „chce się” współżyć właśnie wtedy, kiedy istnieje największa szansa na zapłodnienie. Po jajeczkowaniu, gdy „można” już współżyć bez ryzyka poczęcia, kobieta często nie ma ochoty na seks do tego stopnia, że czasem wręcz musi się do niego zmuszać. WO właśnie tak niekorzystnie ustawia współżycie małżonków.

Z naszych „gabinetowych” obserwacji wynika, że jest to druga najważniejsza przyczyna oziębłości i niechęci do współżycia u wierzących kobiet (zaraz po lęku przed poczęciem kolejnego dziecka). Z punktu widzenia teologii i antropologii ciągle jakoś nie mogę pogodzić się z wizją małżeństwa, w którym pojedyncze akty są niejako wyłączone z całości życia. I tak para mająca np. siódemkę dzieci poprzez fakt, że zdecyduje się na antykoncepcję, „zamyka się na życie” tylko dlatego, że akty, które miałaby podjąć, są wyłączane z kontekstu bardzo już ofiarnego życia. Jakoś trudno mi się z takim rozumowaniem zgodzić…

Psychoterapeuta zaangażowany w poradnictwo małżeńskie (imię i nazwisko do wiadomości redakcji)

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Istotne dla grzechu jest wola. Jeśłi zatem para nie chce mieć dziecka, to ojest wszystko jedno czy tę intencję wypełni powstrzymując się gdy śluz ma jakiś tam kolor i kalendarzyk mówi, że jest dzien niepłodny, czy też założy gumkę, krążek, zje pigułkę. Istotna jest wola by NIE MIEĆ DZIECKA. A teraz może paść pytanie czy to jest grzech. Moim zdaniem grzechem jest plątać w swoje życie jakieś poczucia winy z powodu seksu. Ta przyjemność z bycia razem nie powstała przypadkiem, Bóg ją stworzył by ludziom było łatwiej być ze sobą. To jest cudowny dar, anie jakieś przkelństwo od k†orego trzeba uciekać. Jeśli para się kocha i do tego lubi swoje ciała, czyni z nich jedno ciało to to jest dobrem. Także dobrem dla dzieci, bo rodzice po udanym stosunku są lepszymi rodzicami dla dzieciaków... A frustraci z termometrem w ręku to mają po prostu dodatkowy kłopot.

10/10!

Trafny komentarz. Szczególnie powinien zainteresować katolickich teologów teoretyków bez praktyki.

Wejście w etap życia seksualnego, dostrzeżenie jego pozywtynych stron dla siebie i dla związku oraz konfrontacja z nauczaniem kościoła powodują, że bardzo wiele kobiet rezygnuje najpierw z przyjmowania sakramentów, a z czasem odchodzi od kościoła. Jest to efekt uczciwego podejścia do życia i do religii, wynikający z konfrontacji realiów z dogmatami. Nie bez znaczenia jest też asymetria w traktowaniu seksualności kobiet i mężczyzn oraz pielęgnowanie nieprawdziwych stereotypów na temat wyższości męskiego popędu względem kobiecego. Człowiek nie bez powodu jest gatunkiem, w którym liczba przedstawicieli obu płci w wieku produkcyjnym mniej więcej sobie odpowiada w stosunku 1 : 1. Zamknięcie się kościoła na doświadczenie kobiet oraz ich prawo do szczęścia ale przede wszystkim uparte niedostrzeganie, że w świat weszło kolejne pokolenie świetnie wykształconych dziewczyn mających nie tylko dostęp do wiedzy i technologii ale uczestniczacych w ich tworzeniu i rozwoju, pogłębia istniejący już bardzo poważny kryzys w kościele.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]