Słowa nie są niewinne

Zastanawiam się, skąd u ks. Dariusza Oko przekonanie, że agresywny, prowokacyjny styl języka może służyć dobrej sprawie?
Czyta się kilka minut

Skąd wiara w to, że jakieś dobro może wyniknąć z posłużenia się w opisie najdelikatniejszej, intymnej sfery ludzkich zachowań metaforą z warsztatu samochodowego? Od filozofa i kapłana oczekiwać by raczej należało rzeczowego wyjaśnienia, próby kulturalnego przekonania, a nie wojowniczości zabarwionej ideologicznymi uprzedzeniami. „Słowa nie są niewinne. Poprzez słowa, w dziejach ludzkości, poczynało się wiele rzeczy dobrych i wiele strasznych” – przestrzegał na tych łamach ks. Adam Boniecki.

Jakże to dzisiaj aktualne! I jak smutno, że w przekazie medialnym możemy do woli słuchać księdza Oko, a nie możemy usłyszeć księdza Bonieckiego. Trudno pojąć milczenie w tej sprawie zarówno przełożonych zakonnych ks. Bonieckiego, jak i władz Episkopatu.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 05/2014