Skazanie i ułaskawienie

Partia to delikatny instrument, zarówno u władzy, jak i w opozycji. Nie jest dobrze, gdy wstrząsają nią konflikty do tego stopnia, że zanika jej efektywne przywództwo - to pokazuje przykład francuskiej Partii Socjalistycznej, gdzie walka frakcji doprowadziła do paraliżu (patrz: dramatycznie słaby wynik w wyborach do Parlamentu Europejskiego).
Czyta się kilka minut

Ale nie jest też dobrze, gdy jedność partii jest jedynie wynikiem autorytarnego stylu przywództwa. Taka sytuacja panuje od zawsze w PiS. Od czasu do czasu podkreślają ją głośne upadki politycznych konkurentów Jarosława Kaczyńskiego (Jurek, Marcinkiewicz, Kaczmarek, Zalewski, Ujazdowski, Dorn). Teraz jej egzemplifikacją jest hałas wokół Zbigniewa Ziobry.

Były minister sprawiedliwości dopuścił się lekkiej krytyki sposobu prowadzenia kampanii do PE, za co został bezceremonialnie skarcony przez prezesa. Różnica z losem zgotowanym dawniejszym krytykom jest taka, że po przywołaniu do porządku i pokajaniu się Ziobro nie został odesłany na polityczny margines (ale też prezes tym razem nie bardzo mógł sobie pozwolić na takie potraktowanie oponenta: Ziobro zdobył w niedawnych wyborach 335 tys. głosów, co jest drugim wynikiem w kraju, nadto sondaże od dawna dają mu dużo większe zaufanie zwolenników PiS niż samemu Jarosławowi Kaczyńskiemu).

Jest to sytuacja chora. Jeśli w największej partii opozycyjnej panują stosunki jak w podziemiu, to ten autorytarny styl grozi Polsce, gdy ta partia któregoś dnia przejmie władzę. Zresztą próbki tego stylu mieliśmy już w latach 2005-07.

Dodajmy jeszcze, że w rządzącej PO jest lepiej, ale nie dużo lepiej.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 25/2009