W nawiązaniu do felietonu Stanisława Mancewicza „Sztuczna inteligencja naśladuje zmarłych”, uprzejmie informuję, że będące przedmiotem Pańskich rozważań naczynie szklane „o pojemności minimum sto, a maksimum dwieście mililitrów” zwane „literatką” bierze swą nazwę nie od literatury tworzonej np. przez A. Mickiewicza, W. Szymborską, C. Miłosza, Z. Herberta i wielu innych, lecz od Literachtel, a dokładniej od ein achtel Liter, co w tłumaczeniu na język polski daje sto dwadzieścia pięć mililitrów.
Mniemam, że w tej sytuacji wydaje się konieczne ogłoszenie konkursu na rdzennie narodową nazwę wzmiankowanego naczynia. Najlepiej będzie, jeśli nagrodę pierwszą w ww. konkursie zyska słowo „literatka” – pod warunkiem wskazania, że wywodzi się ono z literatury polskiej tworzonej m.in przez A. Mickiewicza, W. Szymborską, C. Miłosza, Z. Herberta i wielu innych.
Od autora
Proszę Pana, powinniśmy – zwłaszcza dzisiaj – walczyć z germanizmami, zwłaszcza z ich zdrabnianiem. Literatka musi się kojarzyć z literaturą, bo literatura musi być atrakcyjna. Zapomniałem dodać, że my, seniorzy, powinniśmy raczej dbać o to, by młodzież się garnęła do literatury. Nie możemy spierać się o drobnostki.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















