Siódma drużyna świata

Łukasz Miśkiewicz, bramkarz, kiedyś pracował w kopalni. „Nagle coś nade mną huknęło – opowiadał „Przeglądowi Sportowemu”.
Czyta się kilka minut
 / BARTŁOMIEJ BUDNY / MAT. PRASOWE
/ BARTŁOMIEJ BUDNY / MAT. PRASOWE

Wystraszyłem się, że coś się wali (…) i odruchowo się schyliłem. I wtedy maszyna pociągnęła mi rękawicę wraz z dłonią i zaczęła nawijać na taki ślimak jak w maszynce do mielenia mięsa. (…) Zaraz wciągnęłaby mnie całego razem z głową i resztą. Zaparłem się brzuchem o maszynę i oderwałem sobie rękę”. To jedna z wielu historii polskich amp futbolistów: piłkarzy, którzy mimo amputacji kończyny (w przypadku bramkarzy ręki, u graczy z pola – nogi) postanowili odnaleźć się w nowym życiu dzięki sportowi.

Reprezentacja Polski w amp futbolu zakończyła w miniony weekend udział w mistrzostwach świata, wygrywając 1:0 na koniec mecz o siódme miejsce z Hiszpanią (na zdjęciu). Niezły wynik to jedno, samo zjawisko to drugie: cztery miesiące po mundialowej klęsce naszych zawodowców – klęsce, którą poprzedziło rytualne pompowanie balona – zaskakującą popularność w Polsce zyskuje amp futbolowa wersja tej dyscypliny. Polskich futbolistów po amputacjach wspierały – również finansowo – gwiazdy, z Robertem Lewandowskim na czele, a relacje z imprezy zamieszczały największe media (Onet wysłał do Meksyku znanego dziennikarza sportowego Michała Pola, który od lat opisuje świat sportowców z niepełnosprawnościami).

„Prawdziwi mistrzowie” – napisał na Instagramie Lewandowski, podsumowując występ kolegów. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 46/2018