Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Scena jest nasza

Scena jest nasza

15.01.2018
Czyta się kilka minut
O przyszłość zespołu aktorskiego Narodowego Starego Teatru w Krakowie pytają i publiczność, i reżyserzy, i ci, którzy w ostatnich latach byli z nim związani.
„Triumf woli” Moniki Strzępki i Pawła Demirskiego, Stary Teatr, 16 grudnia 2017 r. KATARZYNA BYSTRA
N

Na rozmowę zgadza się kilka osób z zespołu aktorskiego.

Prawie wszyscy jego najmłodsi członkowie odeszli. Nazywano ich „dziećmi Klaty”. To oni dostawali w ostatnich latach pierwsze etaty i pierwsze ważne role.

I to oni mają najsilniej w pamięci wydarzenia majowe.

Krystian Durman, w zespole Starego drugi sezon, gra m.in. w „Triumfie woli” i „Weselu” (jako Jasiek): – Pracowaliśmy nad „Weselem”, ponadczasowym dramatem, o którym mówiono nam od zawsze, że jest sprawdzianem na to, czy zespół jest zgrany, a dyrygent dobry. Mieliśmy i świetny zespół, i dobrego reżysera – Janka Klatę, naszego dyrektora. Próby zaczęliśmy w marcu, w połowie kwietnia dowiedzieliśmy się, że zostaje rozpisany konkurs na nowego dyrektora. Na przesłuchania kandydatów wybrano datę 9 maja, czyli drugi dzień prób generalnych, trzy dni przed premierą „Wesela”.

Po chwili dodaje: – O tym, że...

19411

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"Tak bardzo chciałbyś pomóc, tak zupełnie nic nie możesz zrobić..."

Kazdy madrze myslacy Polak wie ze prawdziwa stolica polskiej kultury byl jest i bedzie wlasnie KRAKOW. Dlatego pewien niekulturalny minister z warszawki wedlug starej zasady zaczal od zaorania Teatru Starego w czytych rekawiczkach aby nie mozna bylo potem rozpoznac kto to byl. Ale ja jako ogrodnik zauwazylem gline na tych rekawiczkach i juz wiem kto to. Na prawde dziwie sie jak tu mozna dobrze grac swa role skoro z tylu glowy ma sie stale te same mysli zwolni mnie jutro czy moze juz dzis. A P:Glinskiego sam zobowiazuje sie wywiezc juz na wlasnej taczceez tamtej obory dalej na wschod gdzie jest Jego kultura prze male "k"..."a" pisana.

Zgoda, ale gwoli ścisłości ten geniusz rozpoczął od rozwałki znanej, cenionej i hołubionej na świecie sceny wrocławskiej. Nienawiść do ówczesnego dyrektora go poganiała. Potem wziął się za Pana Klatę z Krakowa, dla zaspokojenia morderczych instynktów tamtejszego Klubu Gazety Polskiej. Tamtym nie udało się samodzielnie rozwalić przedstawień, więc wypłakali się w klapę Narodowego Ministra Kultury. Tenże, rękami swej zastępczyni zażądał nagrań z przedstawień ( nie wiem czy ich odrzucało od ewentualnego uczestnictwa w przedstawieniach? ). Potem narzucono Narodowych geniuszy jako dyrektorów. Jeden zwiał w międzyczasie, a drugi wystawił takiego gniota, że zespół zareagował. No i teraz czekamy na kolejne ruch w naszej Narodowej kulturze. Według mnie zacznie się od filmu. Przecież tam też nastał Narodowy znawca na stanowisku dyrektora PISF. Myślę, że wszyscy oni wzorowali się na procedurze rozwalania stadniny koni arabskich w Janowie.

ZACZELI OD STAJNI ABY SPROBOWAC czy moga wiecej i odkryli ze mozna oczywiscie dlatego zapozyczyli sobiie nastepnego konia ale z Troi i dalej wio jak glupi Don KICHOT; ALE JAK SPADNA Z TEGO KONIA A PPRZYJDZIE KIEDYS NA TO CZAS TO DOPIERO BEDZIE CHICHOT.

dzisiaj słyszę, ze jeden z czołowych niegdyś polskich, twórców, Jarzyna zaczyna robić furorę w Pekinie. Klata w Moskwie. Nam zostaną Narodowi: Wolski i Pan Janek do spóły z Zenkiem od disco polo. Brawo nasi narodowi decydenci. Tak dalej róbcie to i aktorzy, śladem pielęgniarek i lekarzy zaczną szukać swego miejsca gdzieś na antypodach.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]