Reklama

Ładowanie...

Satka

17.10.2016
Czyta się kilka minut
No i jakoś zleciało. Wyjechało się latem, wróciło jesienią.
K

Kraj rodzinny jakichś nadspodziewanych postępów nie poczynił, oddechu większego nie nabrał, ani postawy bardziej wyprostowanej nie przyjął. Można rzec: kraj jak kraj. Dobry i do wyjeżdżania, i do przyjeżdżania niezły. Przytulny nawet. Kosze na śmieci stoją, biała linia na asfalcie wymalowana środkiem, równo, kwiatki, kostka Bauma, życie. Ciut ciasno po całej tej Azji, ale jak na górkę wjechać, to też ładnie widać, bo przecież jesień w górach to jest jednak jesień w górach. Nie Ałtaj, nie Ural wprawdzie, za to nasze, swojskie. Wiesz, co jest po drugiej stronie, i tej wiedzy uspokajającej nikt ci nie odbierze, choćby nie wiadomo, jak się natężał. Rano Jasiek do sklepu idzie, ciężko mu, więc podwozisz tradycyjnie. Siwy ze sklepu wraca, lekko mu już, więc niech sobie idzie. Ojczyzna.

A na Uralu w miasteczku Satka do hotelu zajechaliśmy. Z dawnych jazd ten hotel pamiętałem, więc...

5011

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]