Reklama

Samotność doktor Ewy

Samotność doktor Ewy

29.09.2014
Czyta się kilka minut
Żaden polski premier nie miał tak kiepskiego początku. Ale trzeba przyznać, że Ewa Kopacz usiadła za kierownicą w wyjątkowo trudnym momencie.
Pierwsze posiedzenie rządu premier Ewy Kopacz, Warszawa, 23 września 2014 r. Fot. Jacek Domiński / REPORTER
P

Przejęła podzieloną, zarządzaną centralnie partię. Formacja u schyłku drugiej kadencji jest zużyta sprawowaniem władzy, a wyborcy – co normalne w demokracji – mogą mieć ochotę na oddanie steru konkurencji.
Brutalny system Tuska – „partia ma być jak zaciśnięta pięść” – rozsypał się w błyskawicznym tempie. Wywołało to popłoch w szeregach: „Jeśli Kopacz nie da rady, przegramy, wielu z nas będzie musiało poszukać sobie nowych posad i pomysłu na życie”.
Nowa premier w ciągu kilkunastu godzin awansowała z wiernego pretorianina Tuska na naczelnego wodza. Pierwsza posada wymagała od niej tylko bezwzględnej lojalności i wiary w lidera. Drugie stanowisko to konieczność decydowania, wymyślania strategii, szukania kompromisów i przyjmowania odpowiedzialności. Dotychczasowy premier, który od lat dominował w polskiej polityce, usunął się w cień: zamiast o partyjnych układankach, myśli...

3120

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]