Samorządy terytorialne przed kryzysem tożsamości

Samorząd terytorialny jest postrzegany przez Polaków jako najbardziej udany element transformacji ustrojowej.
Czyta się kilka minut

Na tle rządu samorządy jawią się jako efektywni dostarczyciele dóbr i usług decydujących o poziomie życia i zadowoleniu z miejsca zamieszkania, pełnią także ważną rolę w dbaniu o rozwój społeczno-gospodarczy: mają duży wpływ na warunki działalności gospodarczej czy lokalizację inwestycji.
Niewątpliwy sukces samorządu terytorialnego ma jednak swoje cienie, jak choćby:

– deficyt demokracji objawiający się niskim zaangażowaniem społecznym w jego prace oraz niską kulturą współpracy i partnerstwa władz oraz administracji samorządowej w prowadzeniu przedsięwzięć z innymi partnerami,
– duże koszty funkcjonowania w stosunku do zadań,
– niski poziom współpracy pomiędzy samorządami terytorialnymi przy realizacji działań o charakterze wykraczającym poza ich granice administracyjne,
– nepotyzm,
– klientelizm, szczególnie widoczny w relacjach: duże samorządy–rząd oraz małe samorządy–samorząd wojewódzki dzielący środki UE,
– uzależnienie od środków UE w zakresie realizacji inwestycji prorozwojowych,
– niska jakość myślenia długofalowego oraz horyzont działań zamykający się w okresie kadencji, co skutkuje inwestycjami o charakterze socjalnym, generującymi koszty obciążające mieszkańców.

Pytanie więc brzmi: co będzie kreowało wartość samorządu terytorialnego dla mieszkańców, kiedy środki UE po 2020 r. będą płynąć dużo mniejszym strumieniem i nie będą już finansować nowych aquaparków i lotnisk?
Bez wątpienia Polska potrzebuje zmian odnawiających funkcjonowanie samorządu. Ukształtowany w ostatnich latach model samorządu jako dostarczyciela usług i dóbr za środki unijne, przy jednoczesnych deficytach demokracji i kulturze instytucjonalnej, staje się przeszkodą dla pełniejszego wykorzystania w procesach rozwojowych potencjału społecznego i gospodarczego. Rozwój obszarów biedniejszych nie powinien odbywać się poprzez dostarczanie środków unijnych na zaspokojenie potrzeb definiowanych przez źle przygotowanych do tego samorządowców, ale poprzez wielowymiarowy proces, w którym samorząd terytorialny, będący wspólnotą mieszkańców, wykorzystuje swój potencjał, traktując środki zewnętrzne jako katalizator zmian. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 24/2015