Reklama

Przesilenie

31.07.2005
Czyta się kilka minut
Reforma samorządu gminnego pozostaje jedną z niewielu w pełni udanych spośród wszystkich, jakie przeprowadzono po 1989 r. Trudno jednak nie zauważyć, że to, co nam dolega w skali kraju, ma odbicie także w środowisku lokalnym.
Pierwsze wybory samorządowe, Kraków 1990 r.
N

Na ekranie telefonu przeczytałem: “Dziś mija 15. rocznica Twojego zwycięstwa w wyborach na wójta". To było 27 maja 1990 r. - wtedy odbyły się pierwsze po wojnie demokratyczne wybory do samorządu. Może i dawno, ale przypominam sobie pospolite ruszenie komitetu obywatelskiego, nieufne spojrzenia jednych, nonszalancję innych. Pamiętam i przyspieszoną edukację obywatelską, w której pomagało zaangażowanie zaprzyjaźnionych naukowców, oraz udział w obradach ówczesnych władz, i pełną niesmaku reakcję 15-letniej córki na słowo “wójt". Po wyborach w skład 19-osobowej rady mojej rodzinnej gminy weszło 17 członków komitetu obywatelskiego. Ja zlikwidowałem warsztat rzemieślniczy i zostałem wójtem.

Większość stanowisk w samorządach objęli najlepsi (a może najbardziej ideowi?), którym chciało się chcieć. Brakowało jednak osób spoza kręgu radnych. Przedstawiciele...

12916

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]