Reklama

Rozmowy

Rozmowy

22.08.2004
Czyta się kilka minut
Oczymkolwiek Miłosz mówił, czy były to sprawy błahe i pozornie nieznaczące, czy uwagi humorystyczne i cyniczne, my, rozmówcy Jego, wiedzieliśmy, że za Jego słowami skrywają się pomyślenia albo dręczące przeczucia spraw wiecznych i najważniejszych. Dlatego rozmowa z Miłoszem nigdy nie była banalna, choćby te sprawy wieczne nie były w niej wprost poruszone.
Z

Znaliśmy Miłosza przez wiele lat, znaliśmy także Jego mądrą żonę Jankę i drugą żonę Carol, która była mu wsparciem i radością w ostatnich latach. Miłosz nie był łatwy w kontaktach z ludźmi i niektórzy się na to uskarżali. Ci, co Go bliżej znali, wiedzieli wprawdzie, że nosi On warstwę ochronną, ale nigdy nie mieli poczucia, że ta warstwa służy nieprawdzie. Nigdzie nie należał w pełni, a chociaż Jego krytyka bywała ciężka i narażała Go na niechęci (był na przykład niezmiennie ostry wobec Polski przedwojennej), to w Jego postawie względem ludzi widoczna była zawsze wspólnota z cierpieniem wszystkich.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]