Ładowanie...
Rozczarowanie
Przepraszam Czytelników za wyjątkowo ponury temat, teraz właśnie, gdy tak trudno o jakiekolwiek jaśniejsze miejsce na świecie czy o pogodniejszą wiadomość. Ale jest i tak, że nawet jednoosobowy i mało słyszalny protest jawi się jako obowiązek, od którego nie wolno się uchylić. I chcę tak właśnie zrobić.
Rzecz na razie jest na szczęście teoretyczna. Dotyczy pewnej ulotnej ankiety w tygodniku „Wprost”, a genezą tejże jest pogląd od pewnego czasu głoszony przez profesora prawa z uniwersytetu harwardzkiego. Pogląd ten brzmi: jeśli tortury w śledztwie pozwolą uniknąć zła, które ma się stać (na przykład przez wykrycie zamachu przed jego spełnieniem), winny być prawnie dozwolone. Pogląd wywołał już burzę w Stanach, ma swoich zwolenników i przeciwników, a tygodnik „Wprost” także zapytuje o zdanie paru poważnych ludzi. Oni zaś - odpowiadają różnie. Także pozytywnie.
Nie...
DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!
Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!
Masz już konto? Zaloguj się
Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.
360 zł 160 zł taniej (od oferty 10/10 na rok)
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.
Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.
Napisz do nas
Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.
Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!
Podobne teksty
Newsletter
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]