Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Rosja wrzuca „dezę”

Rosja wrzuca „dezę”

23.04.2018
Czyta się kilka minut
W czasach zimnej wojny Związek Sowiecki zagłuszał wraże radiostacje, aby obywatele nie dowiadywali się o niewygodnych wydarzeniach.
T

Ten sposób prowadzenia wojny ideologicznej odprawiono do lamusa historii – jego miejsce zajęły bardziej wyszukane metody. Rosja od lat doskonali je na frontach wojny informacyjnej, wrzucając do przestrzeni medialnej „dezę” – tak w żargonie funkcjonariuszy służb specjalnych nazywa się wiadomości nieprawdziwe, acz trudne do szybkiej weryfikacji, wprowadzające zamęt, dezinformujące. Po aneksji Krymu i agresji na Ukrainę Moskwa zastosowała nowe zdobycze, wykorzystując media elektroniczne i społecznościowe.

Kolejny etap rozwoju techniki dezinformacyjnej obserwujemy wokół wydarzeń w Syrii (atak chemiczny sił Asada we wschodniej Ghucie) i Salisbury (otrucie rodziny Skripalów). Dzień w dzień rosyjskie media przekonują, że ataku chemicznego w Syrii nie było. Jednocześnie siły Asada blokują dostęp międzynarodowych inspektorów OPCW, którzy mieli na miejscu sprawdzić, czy doszło do użycia zabronionych środków.

Rosyjskie media i politycy prowadzą też operację-dezinformację wokół sprawy Skripalów. Stosowane są wrzuty zamydlające przekaz. Racjonalne argumenty i ustalenia strony przeciwnej toną w trzęsawisku kłamstw i teorii spiskowych. Mnożenie wersji ma spotęgować wrażenie chaosu. Ten towar sprzedaje się na arenie wewnętrznej (budując atmosferę oblężonej twierdzy), ale na zewnątrz kupowany nie jest. ©

Więcej na: labuszewska.blog.tygodnikpowszechny.pl >>>

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Od 1992 r. związana z Ośrodkiem Studiów Wschodnich, specjalizuje się w tematyce rosyjskiej, publicystka, tłumaczka, blogerka („17 mgnień Rosji”). Od 1999 r. stale współpracuje z „...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]