Rolf Lislevand, „Nuove musiche"

19.02.2007

Czyta się kilka minut

"Czasie stojący pionowo na kierunku ludzkich serc, które giną" - pisał o muzyce Rainer Maria Rilke, kiedy nikt nawet nie pomyślał o łączeniu muzycznych stylów oddalonych od siebie o stulecia. Dziś takie albumy jak "Nuove musiche" nagrywane są coraz częściej i śmielej, termin zaś cross-over pasuje także do płyty lutnisty Rolfa Lislevanda.

Ten 46-letni Norweg znany był do tej pory jako muzyk typowo klasyczny. Wystąpił na kilku albumach z utworami renesansowymi i barokowymi, m.in. w zespole słynnego wirtuoza wioli da gamba Jordi Savalla. Ale "Nuove musiche" to krok w inną stronę niż wierna interpretacja dzieł dawnych mistrzów. Tematy utworów na płycie są wywiedzione z kompozycji twórców wczesnobarokowych (jak Giovanni Girolamo Kapsberger, Domenico Pellegrini, Alessandro Piccini, Luys de Narvaez, Girolamo Frescobaldi), a cały myk polega na tym, że Lislevand potraktował je tylko jako motywy wyjściowe do improwizacji albo stylizacji. Szczególnie te drugie są interesujące, bo barokowe passacaglie i toccaty raptem zaczynają pobrzmiewać a to jazzem, a to folklorem brazylijskim czy irlandzkim, a to andaluzyjskim flamenco. Siedmioosobowy skład muzyków, grających na rozmaitych instrumentach szarpanych, tworzy precyzyjną i sugestywnie ażurową siatkę brzmień. Ale jest w zespole także piękna Arianna Savall (córka znakomitego papy), która w kilku utworach śpiewa - jakby zatapiała układ nerwowy albumu pod lśniącym naskórkiem.

Muzyczny zoom Lislevanda działa całkiem sprawnie, na przemian przybliżając i oddalając utwory sprzed czterech wieków. Skupiając ucho na szczegółach, a za moment obejmując szerszy brzmieniowy kontekst; przyciągając uwagę, by nagle zmienić ogniskową i rzucić słuchacza zupełnie gdzie indziej. Oparte na wariacjach i kontrapunktycznych przetworzeniach tematów barokowe kompozycje tym bardziej temu sprzyjają. Aż zostaje wrażenie, że to wszystko - dworskie corrente, irlandzkie tańce ludowe, gitarowe flamenco - dzieje się jednocześnie. I że - jak pisał o muzyce Rilke - "to, co jest naszym wnętrzem, nas otacza jako najbardziej wypróbowana dal".

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
79,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]

Artykuł pochodzi z numeru TP 08/2007