Reklama

Rok 1994, ćwierć wieku później

Rok 1994, ćwierć wieku później

19.04.2019
Czyta się kilka minut
Dwa dramaty rozegrały się wtedy w Afryce. Zaważyły na jej dziejach i wiele mówiły o naturze człowieka. Południowoafrykański dowodził, że tkwiące w nim Dobro jest silniejsze od Zła. W rwandyjskim Zło objawiło się w całej grozie.
Nelson Mandela na wiecu przedwyborczym w Durbanie, RPA, 16 kwietnia 1994 r. ALEXANDER JOE / AFP / EAST NEWS
6

6 kwietnia 1994 r. Wieczorem szykowałem się do podróży do Afryki. Nazajutrz wybierałem się do Johannesburga, gdzie miałem przyglądać się ostatecznemu upadkowi apartheidu, ustroju rasowej segregacji i dyskryminacji. Umierał już czwarty rok, odkąd białe władze – uznawszy, że stare porządki się przeżyły – wypuściły z więzienia Nelsona Mandelę i podjęły targi w sprawie podziału władzy z czarno­skórą większością.

W końcu wyznaczono datę „pogrzebu”: termin pierwszych wolnych wyborów. Głos ubezwłasnowolnionych dotąd czarno­skórych miał się liczyć tak samo jak białych, potomków osadników z Europy, którzy uciekli do Afryki przed prześladowaniami i biedą, ale skazali na nie z kolei tubylców, Afrykanów.

Pożegnaniu z apartheidem towarzyszyły uliczna wojna, skrytobójcze mordy, paraliżujący strach przed nieodgadnioną przyszłością, w której wszystko miało być nowe i nigdy wcześniej...

15408

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"Umierał już czwarty rok, odkąd białe władze – uznawszy, że stare porządki się przeżyły – wypuściły z więzienia Nelsona Mandelę i podjęły targi w sprawie podziału władzy z czarno­skórą większością." "Umieral", jak Pan napisal. o wiele dluzej, gdyz cykl reform zostal zapoczatkowany w latach 80-tych. Negocjacje zas toczyly sie nad nowym ladem konstytucyjnym panstwa. Rowniez sprawa wypuszczenia Mandeli "walkowala sie" latami, o czym moze np. swiadczyc fakt, ze Mandela spotkal sie i rozmawial z prezydentem P.W.Botha. "Namibia, Angola, Mozambik." Wrzuca Pan do jednego worka trzy rozne konflikty zakonczone w roznym czasie i zawarte z czestnicwem roznych aktorow. Namibia uzyskala niepodleglosc jeszcze za czasu poprzedniej wladzy RPA. Konflikt w Angoli konczylsie na raty: najpierw doprowadzono do wycofania wojsk obcych ( co poprzedzilo niepodleglosc Namibii)a wojna domowa zakonczyla sie w raz ze smiercia Sawimbi na poczatku XXI w. Podobnie z Mozambikiem. Koniec konfliktu zostal zapoczatkowany traktatem z RPA w latach 80-tych i wygasal powoli tak jak w Angoli. "W jeden dzień pokończyli wszystkie bitwy, dobili wszystkich targów, postanowili zaufać nieprzyjaciołom, pozawierali zawieszenia broni i pokojowe układy." Niezbyt w zgodzie z faktami. O ile w RPA jako calosci trudno bylo mowic o wojnie domowej, cos na ksztalt takiej mialo miejsce w Natalu, gdzie krwawo scieraly sie dwa ruchy wyzwolencze - Inkatha i ANC (Kongres). Najwieksze nasilenie konfliktu mialo miejsce w latach 1985 do 1996. Smierc ponioslo 11600 osob, przynajmniej 25000 odnioslo rany a miedzy 200000 a 500000 musialo opuscic strefy konfliktu. "..którzy uciekli do Afryki przed prześladowaniami i biedą,.." Niezupelnie tak. Pierwsi osadnicy byli pracownikami Holederskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej i tak dlugo jak Kompania zarzadzala terenami sprowadzala do pracy ludzi okreslonych zawodow i umiejetnosci. Uciekinierami przed przesladowaniami byli Hugenoci zas poszukiwacze przygod i bogactwa pojawili sie pozniej. "Ćwierć wieku po upadku apartheidu panujący prezydent Cyril Ramaphosa powołał specjalną komisję śledczą. " Komisja zostala powolana z zalecenia Public Protector, ktorej raport byl gotowy jeszcze za prezydentury Zumy. Zgodnie z postanowieniem Sadu Konstytucyjnego, zalecenia PP sa obowiazujace i prezydent taka komisje musial powolac. Pozdrawiam

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]