Reklama

Rohingowie: ogień zabrał spokój

Rohingowie: ogień zabrał spokój

29.03.2021
Czyta się kilka minut
Co najmniej 15 osób zginęło w pożarze, który w minionym tygodniu strawił część obozu Rohingów w Balukhali, przy granicy bangladesko-birmańskiej. Ponad pół tysiąca poparzonych i rannych trafiło do szpitali. Nadal nieznany jest los przynajmniej 400 mieszkańców obozu.
AFP / EAST NEWS
P

Pożar wybuchł 22 marca po południu, prawdopodobnie wskutek eksplozji butli z gazem w jednym z szałasów. W Bangladeszu trwa właśnie pora sucha. Wysokie temperatury, które utrzymują się od końca lutego, wysuszyły większość oczek i strumyczków znajdujących się na terenie obozu. Ogień błyskawicznie rozprzestrzenił się wśród gęstej zabudowy tzw. Camp 9 będącego od prawie czterech lat domem 40-60 tys. osób. Pożar strawił ok. 10 tys. szałasów zbudowanych najczęściej z bambusowych kratownic i wyłożonych plandekami z tworzywa sztucznego. Administracja obozu szacuje, że bez dachu nad głową pozostało 40-50 tys. osób.

„Ogień mamy pod kontrolą, ale tli się jeszcze w wielu miejscach i co chwilę musimy dusić lokalne ogniska” – mówił BBC Mohammad Abdullah, zastępca szefa obozowej straży pożarnej. Dodał, że mieszkańcy obozu zaczynają wracać na spalony teren w poszukiwaniu ocalałego dobytku. Wielu z nich ulega przy tym zatruciu toksycznymi oparami wydzielającymi się z pogorzeliska.

W części obozu, w której wybuchł pożar, działała świetlica założona i prowadzona przez polską fundację Dobra Fabryka. Organizacja uruchomiła na swojej stronie zbiórkę na odbudowę placówki. ©℗

Autor artykułu

Historyk starożytności, który od badań nad dziejami społeczno–gospodarczymi miast południa Italii przeszedł do studiów nad mechanizmami globalizacji. Interesuje się zwłaszcza relacjami...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]