Reklama

Rewolucja idzie

Rewolucja idzie

18.07.2004
Czyta się kilka minut
Boom edukacyjny uznaje się za wielki sukces polskiej transformacji. Przyjmuje się, że wzrost poziomu wykształcenia jest gwarantem rozwoju gospodarczego i obietnicą lepszej jakości życia publicznego. Tymczasem może mieć on też inne oblicze: dewaluacja dyplomów, praca poniżej oczekiwań i bezrobocie absolwentów mogą w efekcie prowadzić do buntu wykształconych i ambitnych młodych ludzi - pisze w KRYTYCE POLITYCZNEJ (6) Maciej Gdula z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego.
J

Jak kolosalne mogą być skutki społeczne perturbacji w systemie edukacyjnym dowodzi historia Maja ’68 we Francji. W latach 60. w wiek produkcyjny weszło tam pokolenie powojenne. W ciągu zaledwie ośmiu lat liczba studentów nauk ścisłych zwiększyła się o blisko 100 proc., a humanistycznych o 150 proc. Wielka liczba absolwentów doprowadziła do spadku wartości dyplomów, które pod koniec dekady nie gwarantowały już takiej pozycji społeczno-zawodowej jak na jej początku. Inflacja dyplomów zbiegła się z niekorzystną sytuacją gospodarczą i wysokim bezrobociem. Napięcia między uzasadnionymi, bo wynikającymi z posiadania dyplomu, aspiracjami a niemożnością ich realizacji doprowadziły do kryzysu. Protesty studentów domagających się unowocześnienia i demokratyzacji systemu nauczania stały się zaś akceleratorem strajku generalnego, w którym uczestniczyło ok. 10 mln. ludzi i który objął...

4869

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]