Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Rewelacja

Rewelacja

07.07.2014
Czyta się kilka minut
Książki Dariusza Czai zawsze oscylowały między erudycyjnym dyskursem a swobodnym esejem. Zamazywanie granic dzielących różne dyscypliny i języki służy ocaleniu namiętności interpretacji.
A

Antropologia kultury to domena o niejasnym statusie, będąca od dziesięcioleci przedmiotem sporów: czy to jeszcze nauka, czy już literatura? Dariusz Czaja już na wstępie wykonuje gest anarchiczny, dystansując się wobec branżowych powinności. Obsesja naukowości to jego zdaniem reakcja lękowa przed nieznanym, przed „otchłanną magmą” życia. Tymczasem powinnością antropologa powinno być przekraczanie granic oraz śmiałe poszukiwanie, w którym współdziałają rozum i wyobraźnia. To dyletant, który przechadza się po „polach problemowych” wyznaczonych przez specjalistów różnych dziedzin. To intruz, który uruchamia Brechtowski „efekt obcości”: ukazuje to, co znane, z nowej perspektywy.

Sploty
W „Znakach szczególnych” Czaja ujawnia po raz kolejny słabość do „sztuki absolutnej”, do dzieł, które są poszukiwaniem absolutu i które uwalniają się od wszelkich nakazów posłuszeństwa. Jest jednak świadom, że każda dziedzina sztuki wyraża się w swoistym dla siebie medium. Analizując dzieła Sebalda i Calasso, Tarra i Rivette’a, Celana i Konińskiego, wydobywa z nich struktury symboliczne, ale nigdy nie zapomina, że obcuje z zestawieniami słów i barwnych plam, z sekwencjami obrazów i dźwięków. Wie też, że znaki przechowują w sobie pamięć kultury. Ich lektura to anamneza, wydobywanie na jaw zapomnianych powinowactw. „Teksty rozmawiają ze sobą, same o tym nie wiedząc”, a rolą czytelnika pozostaje wydobycie tego dialogu z rozgwaru kultury i ponowne odniesienie do życia.
Porzucona w ogrodzie konewka z „Pieska przydrożnego” Miłosza odsyła do swojego prototypu z „Listu” Hofmannstahla, by następnie powrócić na obrazie Nowosielskiego. Ale nie znaczy to wcale, że zmienia się bez reszty w intertekstualny sygnał, gdyż równocześnie pozostaje śladem spotkania z tym, co jednostkowe. Nie mamy bezpośredniego dostępu do świata, ale też nie jesteśmy zamknięci w sztucznym kulturowym uniwersum. Nasza egzystencja ma charakter dialektyczny, co znakomicie oddaje analiza patrzenia: rzeczywisty krajobraz zostaje przetworzony w pejzaż, który z kolei aktywnie wpływa na percepcję krajobrazu. Czaja analizuje te sprzężenia zwrotne na dziesiątkach przykładów, jak choćby w olśniewającym eseju „Efekt motyla. Natura jako paradoks”, gdzie zestawia odkrycia entomologii z wierszem Brodskiego, medytacją Caillois’a i opisami Nabokova. Teksty kultury, te nakładające się na siebie gęste sploty znaków, nie przesłaniają świata, wręcz przeciwnie – nadają mu kształt i czynią dostępnym naszemu poznaniu.

Mikrologie
„Zdrowy rozsądek kłamie: nie łatwo jest coś zobaczyć”. Antropolog próbuje przełamać percepcyjną rutynę, „odnowić świat” poprzez odkrywcze przedstawienie. Oto Hala Grzegórzecka w Krakowie, utrwalona na starych fotografiach: na straganach spotykają się tak różne przedmioty, że przychodzi na myśl fraza Lautréamonta o spotkaniu maszyny do szycia z parasolem na stole prosektoryjnym. Inne zdjęcia przedstawiają zapuszczone cmentarze i budynki synagog. Ich autor, Wojciech Wilczyk, dokumentuje znikanie żydowskiego świata z polskiego pejzażu oraz jego wymazywanie ze zbiorowej pamięci. Czytając dwa eseje poświęcone tym fotografiom, obserwujemy, jak nowy obraz świata kształtuje się na linii: miejsce – spojrzenie artysty – materialność kliszy – spojrzenie antropologa – miejsce. Ujawnia się tu coś, co umyka zdrowemu rozsądkowi (surrealistyczny charakter pchlego targu bądź „wyraźna nieobecność” Żydów w przestrzeni polskich miast), a następnie trwale odmienia naszą wrażliwość.
Życie – dowodzi Czaja – nie odsłania nam się w pełni i w znakach ogólnych, lecz jedynie we fragmentach i w znakach szczególnych. Te ostatnie nie wyczerpują się w samym znaczeniu, ich materialny kształt odsyła ku niepoznawalnemu. Zawierają w sobie wyzwanie i wezwanie konkretu, który domaga się przedstawienia i równocześnie opiera się mu. Odpowiada na nie pisarz, który bywa badaczem kultury. Literackie teksty Kantora, Hrabala czy Stasiuka to znakomite przykłady antropologii miejsca (klasy szkolnej, knajpy, stacji benzynowej). Odpowiada na nie też antropolog, który zmienia się w pisarza, na przykład gdy uprawia mikrologie i wzorem Simmela pisze „próbę estetyczną” o uchu od wazy na zupę, wykazując iście proustowską czułość dla detalu.
Pewne aspekty świata ujawniają się jedynie za sprawą zachwytu i dziecięcej ciekawości, dlatego antropolog działa w trybie rewelatorskim: zgodnie z etymologią tego słowa (łac. revelare) odsłania coś, co dotąd pozostawało zakryte przed naszym spojrzeniem. A że przy okazji wychodzą mu z tego teksty rewelacyjne, to już zasługa jego pisarskiego kunsztu.

Dariusz Czaja „Znaki szczególne. Antropologia jako ćwiczenie duchowe” WUJ, Kraków 2013

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Krytyk literacki, redaktor Magazynu Literackiego „Książki w Tygodniku”, prozaik, eseista, poeta.

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]