Przesunąć się na ławce

„TP” 49/13
Czyta się kilka minut

Artykuły „Szlachetna Polska” i „Radość tak, paternalizm nie” w ostatnim numerze „TP” przyszły w samą porę, uświetniając Dzień Wolontariusza. Czytałam je, wracając ze spotkania z ludźmi, którzy w ten czy inny sposób odnaleźli swoją drogę do drugiego człowieka albo aktywnie jej poszukują. Dlatego popieram optymistyczny głos prof. Anny Gizy-Poleszczuk, że istnieje w nas wrażliwość na innych. Prawdą jest też, że nie emocje powinny tu odgrywać rolę zasadniczą, ale poczucie odpowiedzialności i wspólnotowości, by – jak napisała s. Małgorzata Chmielewska – „każdy z nas posunął się na ławce życia i pozwolił zasiąść słabszemu”, biedniejszemu, zagubionemu. By rozumieć głębokie znaczenie i wzajemną korzyść z tego, że będzie „mniej wygodnie, ale radośniej”. Kluczową wydaje się umiejętność czerpania przyjemności i radości ze spraw, które nas wyłącznie nie dotyczą, nie są na nas skierowane, ale na zewnątrz. A to jest kwestią wychowania, zdolności patrzenia na świat w szerszej perspektywie.

Może każde dziecko, chronione na co dzień przed stresem i problemami, zamiast pozbywać się starej przytulanki, podzieli się z mniej uprzywilejowanym świeżo otrzymaną zabawką, spędzi dzień na oddziale szpitala z rówieśnikami lub w domu dziecka, zaprosi kolegę z niezbyt domytymi paznokciami do swojego ciepłego i czystego domu. Nie pomagać – dzielić się. Nie współczuć – współistnieć.

Do dziś pamiętam lekcję życia z dzieciństwa, gdy moja matka każdego żebraka pukającego do drzwi (wtedy jeszcze pukali) lub zgarniętego z ulicy sadzała z nami przy kuchennym stole i w każdym człowieku odnajdowała znaczenie. Obcowaliśmy z różnymi niestandardowymi ludźmi, od których można się było niejednego dowiedzieć i nauczyć. Wtedy tego nie lubiłam i nie doceniałam, choć respektowałam, dziś jestem wdzięczna za zdolność dojrzenia za każdą tragedią wartości ludzkiego życia i kruchości losu. Największym nieszczęściem człowieka oprócz choroby i nędzy/głodu jest samotność i beznadziejność. I tę lukę tylko drugi człowiek może wypełnić swoją obecnością i zainteresowaniem.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 50/2013