Przestrzeń wystawy

Obecna siedziba tarnowskiego BWA to pieczołowicie zrekonstruowane „ruiny” XIX-wiecznego budynku niegdysiejszego Towarzystwa Strzeleckiego.
Czyta się kilka minut
Pałacyk Strzelecki. Siedziba Biura Wystaw Artystycznych w Tarnowie. / Fot. Jolanta Więcław
Pałacyk Strzelecki. Siedziba Biura Wystaw Artystycznych w Tarnowie. / Fot. Jolanta Więcław

W swej historii Pałacyk Strzelecki pełnił rozmaite role, głównie reprezentacyjno-użytkowe, do dziś starszej daty tarnowianie wspominają słynące z rozmachu rauty i bale, które odbywały się tutaj w latach międzywojennych. Jak wiele tego typu obiektów, w czasach PRL-u pałacyk stopniowo podupadał, a brak inwestycji doprowadził do jego degradacji. Przełom nastąpił w roku 2010, kiedy to władze miasta postanowiły przeznaczyć budynek pod działalność Biura Wystaw Artystycznych. Warto podkreślić, że w czasie rewaloryzacji postawiono przede wszystkim na pragmatyzm. Zachowując wszelkie obostrzenia konserwatorskich wymogów, odtworzono pierwotny wygląd budowli, jednakże priorytetem była adaptacja kubatury budynku zabezpieczająca zaplecze na potrzeby szeroko pojmowanej działalności kulturalnej – wystawienniczej i edukacyjnej. Dzięki takiej koncepcji powstała swoista architektoniczna hybryda, która z jednej strony zachowuje szacunek dla ponad 150-letniej tradycji tego miejsca, z drugiej przypomina, że czas nie stoi w miejscu. Ta hybrydowa koncepcja ma również swoje przełożenie w strategii działań instytucji. Od kilku już lat łączymy często kontrowersyjne, współczesne realizacje ze sztuką zanurzoną głęboko w tradycji. Obecna wystawa „Ars moriendi”, choć kontynuuje wspomniane założenia, jest pierwszą, która w tak radykalny sposób konfrontuje – we wspólnej przestrzeni – artefakty skrajnie do siebie nieprzystające. Zestawienie tradycyjnego płótna z kontrowersyjną w swym przesłaniu i wizualizacji instalacją zapewne będzie generować pytania. Kilka lat temu zdarzyło mi się trafić na wystawę, gdzie dzieła sztuki na wskroś współczesne prezentowane były w XIII-wiecznej katedrze. Poliuretanowe, krzyczące kolorem abstrakcyjne rzeźby sąsiadowały z misterną snycerką wiekowych stalli, poczerniałe epitafia ginęły w cieniu wielkoformatowych abstrakcji. Zestawienie wydawało się wręcz bluźniercze, aczkolwiek nie zawsze należy wierzyć pierwszemu wrażeniu. Tarnowska wystawa poprzez swoją tematykę porusza problemy, od których na co dzień pragniemy być jak najdalej. Mam nadzieję, że ten oryginalny mariaż tradycji i współczesności będzie budził emocje. ©

PIOTR KUKLA jest kierownikiem Działu Organizacji Wystaw BWA w Tarnowie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 13/2015