Ars Moriendi

Naszymi największymi działaniami ostatnich lat (2010–2014) były duże wystawy sztuki współczesnej odnoszące się do historycznych wątków, współczesnego dziedzictwa kultury Tarnowa.
Czyta się kilka minut
 / Fot. Paweł Topolski
/ Fot. Paweł Topolski

W ekspozycji pt. „Tarnów. 1000 lat nowoczesności” przywołaliśmy modernistyczne korzenie miasta poprzez odwołanie do przedwojennego założenia Mościc – dzielnicy zbudowanej wokół Państwowej Fabryki Związków Azotowych – i futurologicznych projektów tarnowskiego architekta Jana Głuszaka „Dagaramy”. W „Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal” cztery wystawy interpretowały kolejno: tarnowską młodość Tadeusza Kantora, Zalipie – Malowaną Wieś, wątek tarnowskiej kultury romskiej i żydowskiej historii miasta. Ważnym przedsięwzięciem była organizacja „Pleneru BWA” – zjazdu pracowników instytucji tworzących dawną ogólnopolską sieć Biur Wystaw Artystycznych.

Te wszystkie zdarzenia pozwoliły nam nie tylko dotrzeć do różnych grup odbiorców, ale także pomogły w uświadomieniu sobie naszej własnej instytucjonalnej roli. W czasie wyżej wymienionych projektów dwukrotnie zmienialiśmy swoją siedzibę – z kamienicy przy renesansowym Rynku na dworzec kolejowy, z dworca na Pałacyk Strzelecki otoczony parkiem. Poza całą programową stroną diametralnie różnych miejsc – dworca i pałacyku – uderzającym doświadczeniem było odczucie otaczającej natury. Na dworcu rytm pracy wyznaczał rozkład jazdy pociągów. Miesiące i pory roku nie miały żadnego znaczenia, zmieniały się niezauważenie. Zupełnie inaczej pracuje się w parku. Pałacyk ma wiele okien, z każdego widać wyłącznie drzewa. Każda pora roku jest w parku wyraźnie odrębnym sezonem. Rejestrujemy nawet niewielką zmianę pogody. Słońce lub jego brak mocno wpływa na frekwencję.

W czasie pierwszej parkowej wiosny Przemysław Chodań przedstawił nam scenariusz wystawy „Ars moriendi”. Uznaliśmy go za bardzo ciekawy. Myślę, że czas wystawy i otaczająca BWA przyroda pozwolą jej wybrzmieć jeszcze wyraźniej.

Prezentujemy Państwu wybór prac polskich artystów, urodzonych między początkiem lat 50. a końcem 80., ukazujących różne spojrzenia na temat śmierci. Zobaczą Państwo zarówno ikoniczne prace, które na trwałe wpisały się do polskiej historii sztuki końca XX i początku XXI wieku, jak i nowe realizacje powstałe specjalnie na potrzeby tej wystawy. Prace z ważnych kolekcji: Zachęty – Narodowej Galerii Sztuki, Galerii Bielskiej BWA, Galerii Raster i poznańskiej Galerii Piekary. W czasie prac nad wystawą dotarliśmy do tarnowskiej kolekcji sztuki dawnej Bogdana Steinhoffa. Unikalne przedmioty z okresu czterech stuleci, od XVII do XX wieku, sąsiadują z dziełami sztuki współczesnej zrealizowanymi w różnych mediach (wideo, instalacja, fotografia, malarstwo, rzeźba).

Może zbyt często i bez potrzeby oddzielamy sztukę muzealną od tej prezentowanej w galeriach współczesnych? Warto zobaczyć jej ciągłość.

Zapraszam na wystawę. Do 3 maja czeka na Państwa w przestrzeniach tarnowskiego Biura Wystaw Artystycznych. Proszę także zarezerwować czas na spacer po otaczającym galerię Parku Strzeleckim. ©

EWA ŁĄCZYŃSKA-WIDZ jest dyrektorem BWA w Tarnowie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 13/2015