Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Przekład niemożliwy

Przekład niemożliwy

03.12.2012
Czyta się kilka minut
Schulz? Czytałam, ale bardzo dawno i nie wracałam. Nie żebym zapomniała, pamiętam bardzo dobrze. Ale jestem pewna, że teraz bym przeczytała inaczej.
J

Jeśli się czegoś nauczyłam, to tego, że dużo wolno. O wiele więcej, niż pozwalali sobie inni autorzy moich ówczesnych lektur. Kwestia oddzielania warstwy języka od fabuły? To pytanie nie ma sensu. Materii języka i obrazu nie da się tam oddzielić. I jeszcze gęstość języka: wiem, mówią tak literaturoznawcy, ale to nie jest sprawa języka. Nazwałabym to raczej gęstością treści. Każde jego zdanie ma tempo, każda jego historia ma zwroty akcji, tylko że to nie jest ten rodzaj akcji, do jakiej przyzwyczaiła nas inna literatura. Poza tym Schulz nie daje możliwości czytania bez uwagi, bo nie odwołuje się do gotowców naszej wyobraźni. Swoje światy buduje ręcznie, od zera i opisuje je tak, że możemy je zobaczyć. To jest właśnie ta „gęstość”. Jak się ma sprawa tłumaczenia Schulza na język obcy, na przykład na angielski? Przekład nie wydaje mi się możliwy, chociaż wiem, że istnieje. Za dużo jest ruchu w tej substancji, jakiegoś takiego migotania, a tłumaczenie musi to unieruchomić. Nie mam nadziei na dobry przekład, a zrobić zły to gorzej, niż nie zrobić wcale. Sam brak jakiejś nadzwyczajnej światowej kariery Schulza wskazuje zresztą na to, że przekłady nie były wystarczająco dobre.

Magdalena Tulli jest prozaiczką i tłumaczką, autorką książek: „Sny i kamienie”, „W czerwieni”, „Tryby”, „Skaza”, „Kontroler snów” (jako Marek Nocny) oraz „Włoskie szpilki” (za które otrzymała w tym roku Nagrodę Literacką Gdynia oraz Nagrodę Literacką Gryfia).

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]