Reklama

Ładowanie...

Przebaczam, więc jestem

01.08.2007
Czyta się kilka minut
Najstarszy polski biskup kończy 93 lata. Internauta: "Czy wszyscy biskupi nie mogliby być tacy jak on?.
Bp Ignacy Jeż
I

Ignacy Jeż miał umrzeć wcześniej, wiele razy.

Na tyfus. Najpierw dopadł go brzuszny, potem plamisty. Ważył 39 kg, skóra i kości. Jak długo można mieć biegunkę i nie umrzeć?

Ginął z głodu. Ile można wytrzymać na kromce chleba i rzadkiej zupie dziennie?

Umierał, bo ciężko pobity esesman potrzebował jego krwi. Mieli taką samą grupę. Czy można z człowieka wytoczyć całą krew?

Jak przeżył? - Tam, gdzie wzmógł się grzech, tam jeszcze silniej działała łaska, jak mawiał św. Paweł - odpowiada biskup Jeż.

A więc: z tyfusu uratowało go kilka kropel opium podanego przez litościwego pielęgniarza. Głód? Można o nim zapomnieć. Ciężko pobity esesman umarł, na szczęście. - Patrzyłem już na własną śmierć obojętnie. W takich warunkach jest wyzwoleniem - przyznał po latach. I dziwi się: - Tyle lat mi darowano.

...
16546

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]