Prokuratorzy się boją

Senator SLD z Podlasia Sergiusz Plewa spowodował po pijanemu (1,2 promila) kolizję samochodową. Zniszczone zostały cztery auta.
Czyta się kilka minut

Sprawa jest oczywista. Tymczasem wszyscy prokuratorzy z okręgu apelacyjnego w Białymstoku, gdzie powinna być prowadzona, złożyli w Prokuraturze Krajowej wniosek o wykluczenie ich z postępowania. Tłumaczą, że senator jest w okolicy osobą znaną, a oni w związku z tym nie chcą być posądzani o subiektywizm. Biskup Andrzej Śliwiński spowodował po pijanemu (0,8 promila) wypadek - ofiara zderzenia trafiła do szpitala, zniszczone zostały dwa samochody. Sprawa jest oczywista. Watykan zawiesił biskupa w obowiązkach. Prowadzący sprawę prokurator uznał jednak, że była to jedynie kolizja - nie przyszło mu do głowy sprawdzić, jak długo poszkodowany musiał być hospitalizowany. Zakwalifikował czyn jako wykroczenie, a nie jako przestępstwo i wniósł o jego umorzenie. Dopiero przypadek sprawił, że ów “brak wnikliwości" - jak oceniają błąd przełożeni prokuratora - został wychwycony. Nie ma się co dziwić, że momentalnie pojawiły się opinie, że prokuratura początkowo chciała chronić lubianego w mieście hierarchę.

Oba przykłady potwierdzają najcięższy zarzut, jaki można stawiać prokuraturze III RP: konformizm wobec takich czy innych wpływowych środowisk. Tu nie można się tłumaczyć zapaścią finansową wymiaru ścigania czy złym stanem legislacji. To zwykłe tchórzostwo. Tym ciekawsze jest, jak szefostwo resortu sprawiedliwości zareaguje na odmowę wykonywania swych obowiązków bądź sprzenieważanie się im podlegających mu prokuratorów. Jeśli nie zareaguje, to prokuratrom wszystko już będzie wolno.

Krzysztof Burnetko

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 31/2003