Reklama

Ładowanie...

Proces kolegi

04.07.2011
Czyta się kilka minut
Andrzej Poczobut, działacz polonijny i korespondent "Gazety Wyborczej", jest dziś najsłynniejszym więźniem politycznym na Białorusi.
P

Prokurator domaga się, by za zniesławienie prezydenta spędził trzy lata w kolonii karnej. Dla Andrzeja - który bywał także autorem "Tygodnika" i który zawsze pomagał nam w pracy na Białorusi - więzienie to chleb powszedni, siedział za udział w demonstracjach i za działalność dziennikarską. Nigdy nie tracił pogody ducha: uśmiechał się zza krat milicyjnej suki. O swoich perypetiach z władzą opowiadał z humorem, wie, że taki jest los dziennikarza w dyktatorskim państwie. Andrzej to przypadek szczególny: nie siedzi przez ambicje polityczne. Zawsze podkreślał, że nie jest opozycjonistą, nie walczy z reżimem, tylko chce, by respektowano prawo do wolności słowa w jego kraju. Mówił, że przecież w dyktaturze Aleksandra Łukaszenki też istnieją kodeksy, niech więc władza ich przestrzega.

Wiele wskazuje na to, że wyrok w jego sprawie zapadnie już po wydrukowaniu tego...

1656

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Black Friday: Dostęp 18-miesięczny
199,90 zł

540 zł 340 zł taniej w ofercie Black Friday (pół roku w prezencie)
Aż 547 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]