Proces generałów

Wznowiony proces autorów stanu wojennego nie przestaje dzielić opinii publicznej. Są tacy, którzy uważają postawienie generała Jaruzelskiego i jego towarzyszy przed sądem za uzasadnione, i są inni, którzy mniemają, że do takiego procesu w ogóle nie powinno dojść. Ci drudzy wykorzystali problem przyjętej przez oskarżenie kwalifikacji prawnej czynu do ośmieszenia samej idei sądowej odpowiedzialności za stan wojenny.
Czyta się kilka minut

Być może przyjęta linia oskarżenia jest ryzykowna. Jeśli uznać, że pojęcie "związku przestępczego" opisuje raczej fenomen gangów działających w demokratycznym państwie (jak "Pruszków" czy "Wołomin") niż zmowy przywódców państwa komunistycznego dla zniszczenia wielkiego ruchu społecznego, to oskarżenie może lec w gruzach.

Tym niemniej pozostaje poza dyskusją, że najpierw powstała Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego, a Rada Państwa legalizowała jej powstanie ex post i że Rada nie miała prawa wydać dekretu o stanie wojennym, skoro obrady Sejmu nie były formalnie przerwane. Niezbitym faktem jest śmierć kilkudziesięciu osób w następstwie stanu wojennego. Czy demokratyczne państwo nie ma na to w kodeksie karnym stosownych paragrafów?

Czym innym jest więc wskazywanie na nieadekwatność koncepcji oskarżenia do popełnionych przestępstw, czym innym zaś doprowadzanie istniejących słabości oskarżenia do absurdu. Bezwarunkowi obrońcy generałów, którzy posługują się taką interpretacją procesu, zapędzają się w kozi róg. Bo czy uniewinnienie od absurdalnych zarzutów byłoby równoznaczne z uniewinnieniem od zarzutów prawnie uzasadnionych?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 38/2008