Reklama

Prawdziwy koniec laboratorium

Prawdziwy koniec laboratorium

14.12.2020
Czyta się kilka minut
Na naszych oczach rodzi się praktyka bycia, która spełnia się w samym istnieniu. A o istotę nie pyta, bo pytanie to uznaje za bezprzedmiotowe.
„Metamorfozy” Teatru Gardzienice, próba medialna w Warszawie, 26 marca 1999 r. / PIOTR MOLĘCKI / AGENCJA GAZETA
P

Połączenie niedawnej śmierci Lud­wika Flaszena i oskarżeń pod adresem Włodzimierza Staniewskiego z Teatru Gardzienice zapewne wyda się niestosowne i dziwaczne. Sądzę jednak, że odsłania ważną zmianę, która właśnie się dokonuje. W świecie.

Flaszen zmarł 24 października w Paryżu w wieku 90 lat. Jego odejście oczywiście odnotowały media teatralne, ale obawiam się, że dla większości nie była to wiadomość szczególnie ważna. W ogóle trudno określić, kim w zasadzie był. Pewnie dlatego wszystkie media, także nieteatralne, bezradnie i bezczelnie przepisują fragmenty biogramu autorstwa Moniki Blige zamieszczonego w „Encyklopedii. Grotowski” na portalu ­ grotowski.net. Pan Ludwik by się roześmiał swoim charakterystycznym śmiechem, najpierw króciutko bezgłośnym, a potem (jeśli naprawdę był rozbawiony) lekko teatralnym: przepisują, tak jak kiedyś przepisywali na potęgę jego. Kiedy nie...

16945

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

ok boomer

Wydaje mi się, że Grotowski powołał do życia artystyczny proces uśmiercenia teatru lub też zaproponował (zresztą to jedno, i to samo) model uśmiercenia, autentycznie skuteczny, ponieważ polegał on na przemianach w kolejny fazy: klasyczną, alternatywną, eksperymentalną i wreszcie laboratoryjną. Mowa oczywiście o śmierci symbolicznej, teoretycznej. Działalność Grotowskiego jawi się jako niezwykła kampania, w której ostatnią przeszkodą do pobicia jest sam twórca i aktor. Szkoda, że nie zdążył opracować "pochówku teatru". Jego dzieło jest niezwykle twórczo pouczające, natomiast pozbawione większego sensu odtwórczego.

Świetny artykuł,ożywcze prawdy.I bardzo dziękuję za to przypomnienie o Mickiewiczu.(!)

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]