Reklama

Pożegnanie z Konstantynem

09.11.2009
Czyta się kilka minut
Nie jest łatwo ocenić orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie krzyży we włoskich szkołach. Z jednej strony uwidocznia ono, jak bardzo Europa oddaliła się od swojej wielowiekowej chrześcijańskiej przeszłości; jeszcze 50 lat temu takie orzeczenie jakiegoś europejskiego sądu byłoby w ogóle nie do pomyślenia. Z drugiej strony: jakie to ma znaczenie, że w państwowych szkołach w klasie wisi na ścianie krzyż? Powiedziałbym, że mało kto zauważa ten krzyż, bądź też myśli o nim nawet w szkołach katolickich.
W

W tej sprawie ścierają się ze sobą dwa zasadnicze poglądy, które trudno ze sobą pogodzić: z jednej strony pogląd, że nowoczesne państwo demokratyczne powinno być zdecydowanie neutralne światopoglądowo, a z drugiej pogląd akcentujący świadomość dziedzictwa Europy, która od stuleci postrzegała się jako kontynent chrześcijański, i to ten główny, najważniejszy. Nie powinniśmy zapominać, że np. w Stanach Zjednoczonych w szkole niewyznaniowej nigdy - podkreślam: nigdy - nie wisi na ścianie krzyż, a jednak to właśnie Stany Zjednoczone są jednym z najbardziej "religijnych" krajów świata. Mówiąc inaczej: fakt, że w ogóle doszło do takiego orzeczenia w sprawie szkolnych krzyży, pokazuje, że jest to problem europejski. Problem dotyczący zarówno samego orzeczenia, jak też - całkowicie zrozumiałego - oburzenia po tym, jak trybunał w Strasburgu je wydał.

Przykazanie...

3392

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]