Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Pożegnanie z Europą

Pożegnanie z Europą

22.08.2017
Czyta się kilka minut
Jestem turystą. Nie szukam prawdy o Europie. Szukam uzasadnień dla marzenia o niej. Ruszyłem na ten objazd ze strachu. Zląkłem się, że nie pragnę jej już wystarczająco mocno. A bez pragnienia ona nie istnieje.
Okolice Albacete w Hiszpanii, listopad 2016 r. PABLO BLAZQUEZ DOMINGUEZ / GETTY IMAGES
N

Nie chciałem jechać za granicę. Chciałem nad Bałtyk. ­Jestem zaprzysięgłym maniakiem bałtyckiego lata. Uwielbiam kapryśną zmienność pogody, chłodną lub zimną wodę, jej delikatną słoność i zielonkawą barwę, zapach rozgrzanych wydm i lasu, no i piasek, jakiego nie ma nigdzie. Marzyłem o miesiącu na odludziu blisko plaży. Żadne kwatery, pokoje, apartamenty. Dom, wszystko jedno w jakim stanie, bylebym mógł poczuć, że nie jestem wczasowiczem. Po dwóch miesiącach bezskutecznych poszukiwań straciłem nadzieję.

A potem przyszedł cios z drugiej strony: głosowanie z 9 marca i wynik 27:1, niczym w meczu ręcznej, gdzie w przegranej drużynie tylko jeden zawodnik mógł dotykać piłki. Lodowate światło wdarło się do mojej głowy, a wraz z nim straszna myśl: „Wyrzucą nas z Unii, a najpierw z Schengen!”. Wpadłem do pokoju, gdzie siedziała reszta rodziny, i obwieściłem: „Zmiana planów, jedziemy...

22121

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Serdecznie dziękuję za to piękne... Pożegnanie. Może jednak, "dla zmylenia przeciwnika" i własnych obaw, nazwijmy je Wspomnieniem z wakacji? My, z żoną, spędziliśmy nasz krótki sierpniowy urlop w Polsce, "witaliśmy się" z Jurą Krakowsko-Częstochowską, noce spędzając w przemiłej atmosferze Dworu Bieganów - tam panuje bardzo, powiedziałbym, europejska polskość, pełna otwartości i swoistego luzu - o pożegnaniu z Europą rozmawia się dopiero wieczorem, przy lampce wina, gdy wydarzenia minionego dnia przechodzą już do przeszłości.

Bo ja jakoś tak niespecjalnie. U nas - Bogu dziękować - za poglądy albo szydzenie z polskich władz ( bardzo u nas zresztą popularne ) więzienie nikomu nie grozi. https://wpolityce.pl/swiat/354104-szokujacy-wyrok-niemiecki-dziennikarz-skazany-na-szesc-miesiecy-wiezienia-za-krytykowanie-islamu-wideo. Ciekawe co na to zatroskany o los polskich dziennikarzy Klaus Bachmann.

W rządzonej przez pisowskie popłuczyny po komunie Polsce pisowski minister Macierewicz używa siły państwa i donosi do podległej sobie prokuratury wojskowej na dziennikarza Tomasza Piątka, który wydał książkę opisującą związki owego ministra i jego otoczenia z rosyjskimi służbami. Ten i jemu podobne przypadki skandalicznego i bezczelnego nacisku władzy na dziennikarza, zastraszania go i próba ograniczania jego praw i swobód w Polsce winien być przedmiotem Pana troski, nie niemieckie wyroki - nie uważa Pan?. +++ p.s. Szydzenie z polskich władz owszem, było powszechnym zjawiskiem ze strony pisowskiej opozycji podczas rządów PO-PSL.

W przypadku Stürzenbergera wyrok już zapadł więc jest o czym dyskutować, koniecznie zresztą na Forum Europejskim, ponieważ Niemcy pomimo gwałcenia międzynarodowych umów ( przepuszczanie ludzi przez granice bez dokumentów co stwarza realne niebezpieczeństwo dla mieszkańców Europy, robienie egoistycznych gazowych interesów z Putinem co burzy bezpieczeństwo energetyczne krajów Europy Środkowej i Wschodniej i niszczy europejską solidarność) wciąż są członkiem UE. I nie ma tu miejsca na żarty. Sprawa jest poważna i skandaliczna.

Niemiecki wyrok jest nieprawomocny. +++ Do tego nie rozumie Sz. P. istoty sprawy Piątka. Niezależnie od wyroku sądu - minister kieruje zawiadomienie przeciwko dziennikarzowi do podległej sobie prokuratury. Dziennikarz opisuje powiązania Macierewicza & Co z Rosją. Macierewicz nawet nie próbuje zarzucić mu kłamstwa, wyraźnie w obawie przed drobiazgowym rozpatrzeniem przez sąd w takim procesie faktów podanych przez Piątka. Macierewicz wykorzystując podległe sobie najwyższe instytucje państwa polskiego - ministerstwo i prokuraturę - oskarża dziennikarza o "stosowania przemocy lub groźby wobec funkcjonariusza publicznego w celu podjęcia lub zaniechania czynności służbowych i publiczne znieważanie lub poniżanie konstytucyjnego organu RP". Zarzuca mu także "bezprawny zamach na jego [AM] osobę". Gwałt się już dokonał. Naprawdę tak trudne do ogarnięcia?... Jasne. Dla Sz. Pana najwyraźniej trudne. Wstyd, Szanowny Panie.

Macierewicz jest ministrem obrony RP i prokuratura mu nie podlega. Sądzę, że każdy ma prawo bronić swojego dobrego imienia. Nawet Antoni Macierewicz ! Osobiście, na miejscu ministra obrony poprzestałbym na jakiejś merytorycznej konferencji prasowej. Ale oczywiście droga prawna jest dopuszczalna w państwie prawa jakim przecież jesteśmy. Natomiast wyrok na dziennikarza niemieckiego, nawet jeśli w tym momencie nieprawomocny, daje mocno do myślenia WSZYSTKIM dziennikarzom niemieckim. Jeśli na kolejne Sylwestra dojdzie znowu do zbiorowego gwałtu gdzieś w Niemczech a sprawcami będą np Marokańczycy ( ostatnio bardzo aktywni w Europie ) to nikt nie odważy się o tym napisać nawet po miesiącu.

O ile formalnie od roku prokuratura wojskowa podlega pisowskiemu MS, to dalej pracują w niej zawodowi wojskowi podlegający pisowskiemu MON. Szanowny Pan w swej obronie kaczyzmu i wybryków Macierewicza jest uparty jak przysłowiowy osioł, nudny jak flaki w oleju, na koniec głupiutki jak dziecko. Niech nie martwi się obłudnie o niemieckie gwałty i o swobody niemieckich dziennikarzy - niech wyjmie głowę z piasku i pomyśli o skandalicznych przekrętach i nadużyciach władzy w swojej ojczyźnie. Mam na myśli Polskę - no chyba, że się tu coś nie zgadza...

Pan Szanowny, nie od dzisiaj, lecz po raz kolejny, przejawia tendencje do pouczania Niemców, Pani Merkel, nie biorąc pod uwagę tego co dzieje się w bezpośredniej bliskości. No chyba, że żyje Pan na Antypodach, a wtedy , przepraszam, możesz Pan sobie uogólniać. Chociaż to i tak jest śmieszne, z punktu widzenia Niemiec. Cóż to za autorytet, światowej klasy, nas poucza? A to przedstawiciel Przedmurza, Ostatniego Bastionu Chrześcijaństwa, Nadpapieżą Terleckiego - prostującego Papieża. No to trzeba się ugiąć, przy takiej sile, no to już.

"Nie jestem już barbarzyńcą w ogrodzie, ale europejskim nuworyszem, który gwałtem powrócił do starej rodziny i chce się tu czuć u siebie". Współczuję takiego rozmiaru kompleksów...niedawno w Krytyce Politycznej ukazal sie artykuł analizujacy (wyzszosciowy)język brytyjskiej prasy odnośnie nowych krajów UE-okazuje sie ze sami uzywamy takiego jezyka!Czy kiedykolwiek w Panskiej wyobrazni będziemy godni by byc europejczykami? Moze zamiast oddawać się marzeniom po prostu zostac byc europejczykiem?

Skąd takie kompleksy panie redaktorze? Gombrowicz by tego nie pochwalił

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]