Reklama

Ładowanie...

Powiedzieć prawdę

26.03.2007
Czyta się kilka minut
Należy powstrzymać emocje. Nie potępiać winnego, który się przyznał, ale starać się mu pomóc. Białoruskie KGB nie wybaczy Władowi, że wyznał, iż współpracował z tą instytucją. Dlatego potrzebuje on solidarności swojego środowiska.
"

"Tygodnik" opublikował (nr 4/07) , który przyznał się do współpracy z KGB. Michajłow opisał, w jaki sposób został zwerbowany, jak go szantażowano i jakie miał problemy na uniwersytecie, kiedy próbował wywikłać się ze współpracy. Po przyjeździe do Polski postanowił wszystko opowiedzieć dziennikarzom "TP".

Michajłow przyznał się do współpracy z KGB także na swojej stronie internetowej, czytanej na Białorusi, a dyskusja internautów, jaka potem rozgorzała, była dość typowa: część pochwaliła decyzję Michajłowa, ale było też wiele gniewnych głosów tych, którzy zarzucili Michajłowowi zdradę opozycji.

Częściowo rozumiem tę złość. To zawsze szok: dowiedzieć się, że ktoś zdradził przyjaciół. Niedawno uczestniczyłam w dyskusji na temat byłych współpracowników czechosłowackiej bezpieki, rozpracowującej "Kartę 77", którzy po 1989 r. przyznawali się...

3024

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]