Reklama

Współpracowałem z KGB

22.01.2007
Czyta się kilka minut
Władysław Michajłow, dwudziestoletni działacz białoruskiej opozycji, a obecnie uczestnik ufundowanego przez polski rząd programu stypendialnego, postanowił opowiedzieć "Tygodnikowi o współpracy z białoruskim KGB. Jak twierdzi, sam nie był w stanie poradzić sobie z tym uwikłaniem, nękały go wyrzuty sumienia i telefony pracowników białoruskich służb. W Polsce poczuł się bezpiecznie i nabrał odwagi, by przyznać się do współpracy.
Władysław Michajłow /fot. A. Tuchliński
M

Możliwe są też inne motywy jego zachowania. Bierzemy je pod uwagę, pytamy również ekspertów i podejmujemy ryzyko. Zakładamy dobrą wolę naszego rozmówcy i to, że mamy do czynienia nie z funkcjonariuszem systemu, lecz jego ofiarą. Ofiarą, bez dwóch zdań, lekkomyślną.

Sprawdziliśmy: Michajłow jest dobrym studentem i cenionym w Homlu aktywistą. Jego znajomi przyznają także, że do pewnego momentu zwierzał im się z kontaktów ze służbami. Jeśli jego opowieść jest prawdziwa, oznacza zwycięstwo demokracji nad reżimem i potwierdza potrzebę angażowania się Polski w proces demokratyzacji krajów poradzieckich. Program stypendialny im. Kalinowskiego jest przykładem takiego zaangażowania, mamy nadzieję, że są nim także publikacje "Tygodnika Powszechnego".

TYGODNIK POWSZECHNY: - W jaki sposób zainteresowałeś się...

32855

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]