Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

POPiS w pląsach

Oto rywal zdolny wyrwać PiS z błogiego samozadowolenia tych, którzy najlepiej rozumieją prawdziwą Polskę. A dla opozycji oferta nadrobienia lat, kiedy nie próbowała zrozumieć, dlaczego przegrała.

Reklama

Wydanie specjalne "Polska Żydowska"

POPiS w pląsach

POPiS w pląsach

18.02.2019
Czyta się kilka minut
Oto rywal zdolny wyrwać PiS z błogiego samozadowolenia tych, którzy najlepiej rozumieją prawdziwą Polskę. A dla opozycji oferta nadrobienia lat, kiedy nie próbowała zrozumieć, dlaczego przegrała.
Robert Biedroń na konwencji Wiosny, Warszawa, 3 lutego 2019 r. JANEK SKARŻYŃSKI / AFP / EAST NEWS
Z

Zaczęło się czytanie Roberta Biedronia wedle zestawu stereotypów. Skoro homoseksualista, to oczywiście skupiony na sprawach obyczajowych. Kiedyś u Palikota, więc rzecz jasna antyklerykał i neoliberał. Dobrze wypada w telewizji, to naturalnie plastikowy celebryta. A ponieważ chce podwyższać płace nauczycieli, to na pewno populista za nic mający reguły zdrowej gospodarki. Takimi uproszczeniami można się żywić w nieskończoność. Albo odrzucić je i dostrzec, że to szansa na wytrącenie polskiej polityki z pata. Zawieśmy na moment spory światopoglądowe i zastanówmy się, czy Wiosna nie jest okazją, by zmusić wreszcie gnuśniejący układ POPiS do pląsu.

Opozycja idzie łatwą drogą

Było przedwiośnie roku 2016. PiS wciąż świętował wyborcze zwycięstwo. Motywem przewodnim tamtej kampanii była – jak pamiętamy – „dobra zmiana”. Jej potrzeba nie wzięła się znikąd. To było pokłosie...

9978

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

głównie jego brak kultury w połączeniu z narcyzmem. Jest bardzo przeczulony na punkcie różnego obrażania ludzi o orientacji innej niż heteroseksualna, a jednocześnie uważa, że ludzi starszych można obrażać wyzywając ich różnymi epitetami

Czy byłby pan uprzejmy podać mi przykłady powyższych zachowań Biedronia? Jakoś tak mało świadomy tego jestem. W takim wieku jestem, że , być może , też poczuję się urażony epitetami jakich on używa. Biada mu , wtedy.

jest jego wypowiedź określająca kandydatów Koalicji i PiSu jako leśnych dziadków, dinoazurów i dziadostwem.

No cóż, jeśli tak mówi internet to nie mam argumentów. W końcu internet to wyrocznia. Dla niektórych. Z drugiej strony nie poczułem się urażony. Jeśli takie jest zdanie Biedronia o kandydatach pisowskich do kasy PE to muszę się z nim zgodzić. Dodam jeszcze, do pańskiej kolekcji, dla większego rozżalenia, iż stwierdził, że PE to nie jest DPS. Też tak uważam. Pomimo wieku. Pozdrawiam.

o leśnych dziadkach to jeden i to całkiem nowy fragment, moim zdaniem zresztą niezbyt soczysty, wygląda na to, że na siłę podciągnięty pod tezę - ma Pan coś rzeczywiście konkretnego w zanadrzu?... coś na ten "brak kultury" i "narcyzm"?... +++ i żeby nie tylko krytykować, ja akurat uważam RB za jednego z najbardziej kulturalnych i eleganckich w relacjach z innymi polskich polityków

Miła powierzchowność, a z ust sączy się jad i sarkazm. Dyskryminacyjna wypowiedź o starszych osobach pełniących funkcje publiczne tego dowodem.

Młodzi - do was przyszłość należy. Nie do bezzębnych tetryków i rodzin znanych polityków. Kiedyż , w końcu, to zrozumiecie? Tamci już dosyć namieszali. W młodości nadzieja.

Obawiam się, ze to pokolenie (młodych) jest pokoleniem straconym. Ciemni, głupi, bez wiedzy i kultury ogólnej zato z olbrzymia pewnoscia siebie ciągna kraj w dół. Przyczyniły się do tego niewątpliwie wszystkie rzady III RP, które spychały oświatę w przepaść. Pani Zalewska jedynie wbiła ostatni gwóźdź do trumny. Pamietam czasy edukacji mego syna w latach 90-ych, jej poziom budził moje przerażenie. Żeby nie moje starania, żeby chłopak otrzymał jakies podstawy rzetelnej wiedzy, byłby dziś zapewne tylez wart, co jego koledzy glosujacy wczoraj na Kukiza, a dziś na Biedronia

Pani Kalino, ja przechodziłem przez to w latach 80 / 90 ( nie ja fizycznie , moje dziatki ówczesne). Odczucia podobne. Szkoła napędzana ideologią, tak jak dzisiaj. Dzisiaj o tyle gorzej, ze jeszcze indoktrynacja wszelkiego rodzaju wielebnych i im podobnych wchodzi. Moje wnuki żyją rytmem kościelnym. A to rekolekcje - lekcji nie ma, a to różaniec w czasie lekcji (co ma zrobić dziatwa nie uczestnicząca w obrzędach?), przeglądam podręczniki i za łeb się chwytam. Co to za pokolenie wyrośnie z tego narybku? Jak to wszystko naprawić. No cóż, dzieci jakoś dało radę wychować, teraz jedynie pozostaje nadzieja, że one swoje też na normalnie porządnych wychowają. A co do młodzieży dzisiejszej, to generalizować nie powinno się. Spotykam jednostki normalne, myślące, nie dające się. Nie wszyscy schowani za smartfonami, są nawet tacy którzy książki czytają, wartościowe, nie narzucane przez Glińskiego i tego szpeca od nart, myślą samodzielnie, i w takich moja nadzieja na dzisiaj. Może się nie zawiodę. Bo patrząc po listach kandydatów, zaznaczam, że różnych, to włos mi się jeży. Niektórzy nawet o dopasowanie szczęk sztucznych za bardzo nie zadbali.

Na pisanie tego autoramentu szkoda papieru i atramentu. Pardon - klawiatury...

Celnie i mądrze, Panie Redaktorze. A ty, Lewico, porzuć wewnętrzne awantury i poszukaj sobie partnera, od którego możesz się sporo nauczyć. I z którym łatwiej będzie ci osiągnąć nie jeden twój cel, bo on prędzej do niego przekona ludzi, niźli ty kiedykolwiek w dającej się rozsądnie przewidzieć przyszłości. Porzuć więc małostkowość, zawiść i sekciarstwo, twoje stare przywary, i zacznij myśleć politycznie.

(1) Nie pójdę za głosem faceta, który mi mówi, że walka o wolne media to "nie jego wojna". Nie pójdę za nim również w jego wojnie o śluby gejowskie, bo jestem hetero i to nie moja wojna. Ba, może się zdarzyć, że zagłosuję przeciwko i dodam - "dziękujcie Biedroniowi!" ____ (2) Nie pójdę za głosem faceta, który uprawia jawny ejdżyzm, czyli jeden z odłamów dyskryminacji i wykluczenia. Skoro mnie (66) ma za za "leśnego dziadka" to niby czemu ja nie miałbym jego nazywać jak pewną część rowerową? ____ (3) Nie pójdę za głosem faceta, który w obietnicach rozdaje około biliona (w skali kadencji) i mydli naiwnym chciejom oczy grepsem, że potrzeba mu na to 35 miliardów (czyli 140 w kadencji). Niedługo zacznie obiecywać darmowe bilety na Marsa, ale i wtedy się za nim nie wybieram. Nie wierzę mu jak obcemu psu na skraju wsi. ____ (4) Nie pójdę za głosem faceta, który swoją partykułę stawia ponad interes wspólny, rozbija szanse na jedność opozycji i atakuje głównie to ugrupowanie, bez którego żadna z jego ambitniejszych zapowiedzi nie ma śladowych szans ani dziś, ani za 10 lat. ____ (5) Nie kupuję argumentu, że rachunek sumienia ma sobie robić wyłącznie lub przede wszystkim obóz PO. To naród zgłupiał, co się narodom niestety czasem zdarza. Polityk to nie akrobata ani klaun, który ma zadziwić i rozśmieszyć wyborcę czymkolwiek, byle na niego zagłosował. A skoro już mowa o chwili słabości PO (rządziła 8 lat, pierwsza w historii) i słabości wyborców, to trzeba też wspomnieć o zawstydzającej głupocie lewicy (wszystkich lewic), które przemknęły w 2015 "podprogowo", a głosy swego elektoratu - nareszcie zgodnie - położyły u stóp Kaczyńskiego, dając mu bezwzględną większość i niepodzielną władzę. ____ (6) Dziwię się, że TP, gazeta centrowa i umiarkowana, udziela swoich łamów lewackiemu agitatorowi bez słowa zdystansowania sie od głoszonych przez niego tez. Nie to nawet, że udziela, bo wolno jej, lecz że bez tego zdystansowania. ____ (7) Uporczywa eksploatacja dawno nieaktualnego hasła POPiS, w celu symetrycznego zohydzenia obu zainteresowanych ugrupowań, w tym upaprania PO w rzekomą współpracę czy tożsamość z PiS, jest grubym nadużyciem. Ono również odbywa się pod szacowną firmą TP. I czy to aby nie upoważnia innych do równie kurtuazyjnej mowy o katofaszyzmie? Ja się nie upieram przy takim epitecie, sklejającym katolików z faszystami i nawzajem, ale na życzenie znajdę dość argumentów za jego użyciem - nie mniej i nie słabszych, niż za stałym wycieraniem sobie gęby rzekomym POPiSem. ____ Pozdrawiam.

Pan pójdzie za głosem dziadka Jarka, bo o wiele bardziej obrzydliwie wyszczekuje całkiem podobne treści - zgadłem?

Nie. Nie "zgadłem". To pan ma problem, jeżeli dla pana istnieje tylko wybór między Kaczyniakiem a Biedroniem. Ale zdaje się, że to wybór dopasowany do pańskich możliwości. Niech pan się tego trzyma i nie wypuszcza nigdzie dalej od szpitala, bo nie będzie pan umiał wrócić.

a co do meritum, to póki co pańska antybiedroniowa argumentacja jak żywo przypomina tę PiS-owską właśnie

idźże pan do swoich....

Trzeba szukac za wszelka cene tego, co laczy!!! W tym sila!

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]