Reklama

Połykacz żab

Połykacz żab

13.11.2017
Czyta się kilka minut
Hołubił Tuska, lansował Sikorskiego, był akuszerem kariery Królikowskiego. Dziś, gdy politycy PiS widzieliby ich wszystkich za kratami, Jarosław Gowin wciąż wierzy w dobrą zmianę. Albo też – twierdzi, że wierzy.
Jarosław Gowin i Jarosław Kaczyński przed głosowaniem ustawy o Sądzie Najwyższym, Warszawa, 18 lipca 2017 r. KRYSTIAN MAJ / FORUM
J

Jarosław Kaczyński powiedział kiedyś, że Jarosław Gowin ma dwie zalety: solidny wzrost i ładne imię. Dziś we wspólnej koalicji owo wspólne, znamionujące ponoć siłę imię powoduje pewną konfuzję. W partii, która uznaje jednego tylko Jarosława, dla rozróżnienia nowego nabytku ukuto określenia: „mały Jarosław” i „duży Jarosław”. Szkopuł w tym, że nigdy nie wiadomo, czy używać ich kierując się wzrostem, czy władzą.

Choć Jarosław Gowin zrobił przez ostatnią dekadę wiele, aby słusznemu wzrostowi dodać politycznej masy – zmieniał partie, sojusze i poglądy – na niewiele się to zdało. Właśnie dostaje bolesną lekcję tego, jak bardzo jest zdany na łaskę niższego, ale większego Jarosława. Ma prawo tęsknić za Donaldem Tuskiem – jeśli nie ojcem, to na pewno ojczymem swej politycznej kariery.

Po łapach

Szefostwo PiS postanowiło dać Gowinowi po łapach po tym, gdy wsparł...

19539

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]