Polsko-ukraiński Słownik Wyrazów Ratujących Życie

Dr Michał Paluch, pedagog z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, zakończył przyjmowanie haseł do polsko-ukraińskiego Słownika Wyrazów Ratujących Życie. Wydanie słownika planowane jest najpóźniej na luty 2023 roku, czyli rocznicę rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
Czyta się kilka minut
FOT. PIXABAY /
FOT. PIXABAY /

Były te najbardziej dosłowne, jak „gaśnica”, „piwnica”, „telefon”, „woda” czy „plecak” – podawane choćby przez ukraińskich uczniów przebywających w Polsce od dnia ucieczki przed rosyjską inwazją. Np. 14-letnia Irina napisała czerwonym mazakiem (po ukraińsku, ale dodając w nawiasach polskie tłumaczenia): „powietrzny alarm”, „pomoc humanitarna”, „schowek”. Kilkoro innych Ukraińców napisało po prostu „Polska”. Zdarzały się przekleństwa, w tym sensie ratujące życie, że redukujące napięcie w sytuacji nie do zniesienia, albo zwroty autoterapeutyczne („nie zawiniłaś”, „to nie twoja wina”) czy też te odwołujące się do wiary („Mój Boże”, „Bóg Cię prowadzi”).

Dr Michał Paluch, pedagog z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, zakończył 31 października przyjmowanie haseł do polsko-ukraińskiego Słownika Wyrazów Ratujących Życie. Podawane zwroty, zdania, maksymy pochodzą od ukraińskich i polskich uczniów, nauczycieli, rodziców, psychologów oraz terapeutów pracujących interwencyjnie z uchodźcami przybywającymi do Polski. – Chodzi o uzmysłowienie sobie, jak wielkie mamy zasoby słów i stojących za nimi czynów: pomocy, serdeczności, skupienia, wzruszenia itd. O znalezienie człowieczeństwa w sobie i innych w czasach wojennych, czyli nieludzkich, dzięki słowom, których znaczenia mogą się zacierać – mówi dr Paluch, prowadzący również, razem z psychologiem Aleksandrem Tereszczenką, „Program wsparcia psychologiczno-pedagogicznego dla uczniów, nauczycieli i rodziców” w czasie pandemii i wojny.

Kolejny etap prac to już przygotowywanie słownika – zarówno w wersji ukraińskiej, jak i polskiej. Powołany przez pedagoga UKSW komitet redakcyjny, złożony m.in. z językoznawców, antropologów i pedagogów, planuje usystematyzować zebrany materiał, nadając hasłom definicje i konteksty. Wydanie słownika planowane jest najpóźniej na luty 2023 roku, czyli rocznicę rosyjskiej inwazji na Ukrainę. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 45/2022