Polityczna ofensywa Tuska – gra przenosi się na pole prawicy

W KO przeważa pogląd, że PSL i Polska 2050 są skazane na śmierć i trzeba wziąć ich najpopularniejszych polityków na listy wyborcze. Inaczej wygra prawica.
Czyta się kilka minut
Premier Donald Tusk z ministrami swojego rządu podczas 44. posiedzenia Sejmu X kadencji. Warszawa, 18 listopada 2025 r. // Fot. Andrzej Iwańczuk / Reporter
Premier Donald Tusk z ministrami swojego rządu podczas 44. posiedzenia Sejmu X kadencji. Warszawa, 18 listopada 2025 r. // Fot. Andrzej Iwańczuk / Reporter

Rząd i premier odbili się od wizerunkowego dna i choć nadal mają więcej przeciwników, to wydają się odzyskiwać wiarę w zwycięstwo w wyborach za dwa lata. Dla Donalda Tuska oznacza to jednak pójście na totalną wojnę z opozycją i prezydentem oraz ryzyko, iż w razie porażki model ścigania polityków, zastosowany przez obecną władzę w przypadku Zbigniewa Ziobry, zostanie twórczo rozwinięty, gdy już sam Tusk straci władzę. W PiS w zasadzie już nie ukrywają, że premiera czeka albo emigracja, albo areszt. Znajdzie się i właściwy paragraf, i sędzia.

Polaryzacja polityczna jako strategia obozu rządzącego

Żeby przetrwać, główna partia władzy musi zrobić z prawicy środowisko antyeuropejskich i antyukraińskich idiotów, pożytecznych dla Moskwy.

Do pewnego stopnia może się to udać, jeśli prawica będzie tkwić w ślepej uliczce uwielbienia dla niespójnych i coraz groźniejszych dla Polski wizji Donalda Trumpa. Nie miejmy jednak złudzeń, czeka nas w związku z tym kolejna fala polaryzacji, która spłyci debatę publiczną i zniszczy mniejsze ugrupowania. Ostry kurs KO, który już przynosi jej sondażowe korzyści, sprawi, że partia mocniej przesunie się w prawo, odbierając tlen PSL i Polsce 2050.

W KO przeważa dziś pogląd, że obie partie są skazane na śmierć i na koniec trzeba będzie wziąć część ich popularniejszych polityków na własne listy. Odbudowaliby na nich do pewnego stopnia dawne konserwatywne skrzydło partii Tuska i pomogliby podbić wynik wyborczy KO, a potem stworzyć koalicję rządzącą z zawsze wiernym Włodzimierzem Czarzastym

Rosnące napięcie na linii KO–PiS i przyszłość prawicy

Ofensywa premiera stawia w niewygodnej sytuacji Jarosława Kaczyńskiego. Niby sondaże pomagają PiS: sposób działania ministra Waldemara Żurka Polacy oceniają w większości negatywnie, a badania poparcia dla partii dają większą szansę tworzenia przyszłego rządu ugrupowaniom polskiej prawicy.

Kłopot w tym, że Kaczyńskiemu, który nie lubi władzy dla samej władzy, naprawdę nie uśmiecha się sojusz z turboliberałami od Mentzena oraz narodowcami od Brauna. Będzie więc starał się tego ostatniego ignorować, a z lidera Konfederacji nadal robić polityka „w krótkich spodenkach”. A jeśli to się nie uda, stanie przed wyborem: licytować się na radykalizm, gubiąc resztki elektoratu w centrum, czy też wrócić do sprawdzonej w 2015 r. metody obłaskawiania przeciętnego wyborcy.

Cokolwiek się stanie, nie oczekujmy, że w tej grze liczyć się będzie to, czego naprawdę chce społeczeństwo.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru NR 48/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Gra Tuska