Podziwiam

Jako student pierwszego roku z przerażeniem, ale i podziwem, przeczytałem wywiad z Władysławem Michajłowem ("Współpracowałem z KGB", "TP" nr 4/07). Dzięki tej rozmowie jeszcze bardziej uświadomiłem sobie, jak ciężkie życie mają białoruscy studenci. Cieszę się, że mogę żyć w wolnym kraju, nawet jeżeli jest on pełen bałaganu i sprzeczności. Swego czasu brałem udział w demonstracji poparcia dla "pomarańczowej rewolucji" na Ukrainie. Przez chwilę poczułem wówczas, jak to jest walczyć o demokrację. Jednak odczucie to było, z oczywistych względów, niewspółmierne do tego, co musieli czuć ludzie na Ukrainie, a obecnie na Białorusi.
Czyta się kilka minut

Współczuję Władysławowi. Wybory, jakich musiał dokonywać, doprowadziły do trudnych w swoich konsekwencjach decyzji. Nie wiem, jak zachowałbym się w podobnej sytuacji, ale podziwiam Michajłowa za odwagę cywilną i przyznanie się do winy. Mam nadzieję, że w jakiś sposób - trudny obecnie do wyobrażenia - sytuacja na Białorusi poprawi się. Co więcej, wierzę, że przyczyni się do tego między innymi Polska.

PAWEŁ GŁOGOWSKI (Poznań)

***

Jestem lektorką języka polskiego, która uczyła białoruskich studentów, uczestników programu stypendialnego im. Kalinowskiego. Publikacja wywiadu z Władysławem Michajłowem była bardzo dobrą decyzją. Wśród stypendystów wzbudziła przede wszystkim podziw, ale też troskę o losy rodziny Michajłowa, mieszkającą na Białorusi. Wiadomo, że bliscy osób, które zdecydowały się wyjechać do Polski, są nękane na rozmaite sposoby i pod byle pretekstem. Dlatego ucieszyłam się, kiedy przeczytałam, że zamierzacie Państwo śledzić losy tego studenta oraz jego rodziny i, co najważniejsze, informować o nich czytelników.

BARBARA JEŻAK (Warszawa)

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 08/2007