Pociąg pamięci

Dramatyczny przebieg miały obchody 65. rocznicy pierwszego transportu więźniów do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. W pociągu pamięci, który 14 czerwca przejechał z Tarnowa tą samą trasą co w 1940 r., zmarł jeden z byłych więźniów.
Czyta się kilka minut

Dwudniowe uroczystości przygotowały samorządy Tarnowa i Oświęcimia oraz Chrześcijańskie Stowarzyszenie Rodzin Oświęcimskich. - Nawet pogoda taka sama co wtedy, upalnie i duszno - wspominał jeden z mężczyzn z grupy 728 deportowanych do Oświęcimia w czerwcu 1940 r. Teraz “pociągiem pamięci" pojechało zaledwie kilkunastu mężczyzn z kilkudziesięciu żyjących jeszcze uczestników deportacji. Dla 85-letniego Ludwika Wrony (numer obozowy 457) wzruszenie okazało się zbyt duże: w drodze zasłabł i zmarł.

Na terenie byłego obozu zagłady, w pobliżu ściany śmierci i Bloku 11 zostało odprawione nabożeństwo ekumeniczne. Potem uczestnicy przeszli pod budynek dawnego monopolu tytoniowego, gdzie 65 lat temu trafili pierwsi więźniowie. Oświęcimiacy zaapelowali, aby 14 czerwca ogłosić dniem pamięci o polskich ofiarach obozów koncentracyjnych, a 27 stycznia - dniem pamięci o Holokauście.

Krzysztof Drwal

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 26/2005