Po dziesięciu latach

Co roku deportuje się z Polski kilkanaście tysięcy nielegalnych cudzoziemców. Ale przypadek szesnastoletniego Denisa Trifanowa i jego matki jest szczególny.
Czyta się kilka minut

Mieszkali w Świdnicy od dziesięciu lat. Pani Amelia wyszła za mąż za Polaka, cztery lata temu owdowiała. Od dwóch lat groziła jej deportacja, bo nie posiadała stałego zameldowania, prawa do pobytu i nie potrafiła wskazać źródła utrzymania. Bezskutecznie starała się o pozwolenie na pobyt stały, mieszkanie po zmarłym mężu przypadło bowiem jego córce z pierwszego małżeństwa. Cieszyła się sympatią i szacunkiem: pracowała w warzywniaku, sprzątała ,,u ludzi", a Denis uczył się w gimnazjum.

Kilka dni temu chłopiec nie pojawił się w szkole. O siódmej rano wraz z matką zostali zatrzymani przez straż graniczną, bo podjęto decyzję o ich deportacji. Rzecznik Praw Dziecka zwrócił się do prezesa Urzędu Repatriacji i Cudzoziemców o ponowne rozpatrzenie sprawy, bo deportacja Denisa może naruszać konwencję praw dziecka, która gwarantuje prawo do nauki. Urząd nie odpowiedział jeszcze na pismo Rzecznika.

Jeśli URiC nie zmieni decyzji, pani Amelia i Denis przez pięć lat nie będą mieli prawa wjazdu do Polski. Koledzy szesnastolatka są zrozpaczeni. Policja deportowała matkę i syna nazajutrz po zatrzymaniu przez straż graniczną. Na faksy słane do Warszawy przez starostę i dyrektorkę szkoły Denisa nie ma odpowiedzi. Świdniczanie nie rozumieją, dlaczego prawo jest bezlitosne dla pani z warzywniaka, a wyrozumiałe dla facetów ze Wschodu, którzy po Świdnicy i okolicach rozbijają się w bmw.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 44/2005