Pisarz nieznany

„Ile trzeba mieć wiary w literaturę, by pisać bez nadziei na publikację? Za życia czytało go parę osób – żona, syn, dwoje uniwersyteckich przyjaciół syna”.
Czyta się kilka minut

W entuzjastycznym eseju Susan Sontag, z którego pochodzą te zdania, opublikowanym pierwotnie w 2001 r. w „New Yorkerze”, padają nazwiska Bernharda, Sebalda i Saramago. Po lekturze książki już się temu nie dziwimy, choć nazwiska autora nie znajdziemy w żadnym dostępnym leksykonie. Ta nieobecność też zresztą nie dziwi, zważywszy biografię Leonida Cypkina (1926–1982).

Syn dwojga wybitnych lekarzy, rosyjskich Żydów, znaczną część krewnych stracił najpierw podczas czystek lat 30., potem w mińskim getcie. On i jego rodzice ewakuowali się do Ufy, gdzie Leonid zaczął studia medyczne, ukończone już po wojnie. Od 1957 r. mieszkał z żoną i synem w Moskwie, pracował w Instytucie Polio, miał na swoim koncie wiele publikacji, obronił doktorat. Równocześnie od początku lat 60. pisał wiersze, opowiadania i powieści – do szuflady, nie próbując publikować ani oficjalnie, ani w samizdacie. „Lato w Baden” ukończył w 1980 r. Trzy lata wcześniej jego syn wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, Leonida pozbawiono możliwości dalszej pracy naukowej, a potem – odmówiono mu zgody na wyjazd. Maszynopis powieści udało się wywieźć za granicę. Pierwszy jej fragment ukazał się w nowojorskiej „Nowoj Gazietie” 13 marca 1982 r., tydzień później Cypkin zmarł na zawał serca. Po publikacji prasowej przyszła, też na emigracji, edycja książkowa, a następnie tłumaczenia w RFN i Wielkiej Brytanii. I właśnie wydanie angielskie przeczytała – blisko 20 lat po śmierci Cypkina – Susan Sontag, dając początek międzynarodowej sławie nieznanego autora.

O czym jest „Lato w Baden”? To brawurowa, hipnotyczna opowieść na jednym oddechu, splatająca nierozdzielnie przeszłość i współczesność. Narrator jedzie zimą pociągiem z Moskwy do Leningradu, czytając dziennik Anny Dostojewskiej, i historia podróży Anny i Fiodora z Petersburga do Drezna w 1867 r. wdziera się w jego monolog, szybko go zagarniając. Znajdujemy się w dwóch epokach, w Związku Radzieckim lat 70. i w XIX-wiecznej Europie. Najważniejsze stają się dzieje małżeństwa Dostojewskich, od owej podróży, poprzez halucynacyjny opis szaleństw pisarza-hazardzisty w Baden, aż po jego śmierć. A współczesność? Nowym Dostojewskim staje się Sołżenicyn; przyjaciółka rodziny Cypkinów mieszkająca w leningradzkiej „komunałce” przywołuje czasy czystek i blokady; narrator szuka śladów autora „Zbrodni i kary” w radzieckim Leningradzie. I jeszcze jeden temat: perwersyjnej niemal miłości rosyjskich intelektualistów o żydowskich korzeniach do dzieła Dostojewskiego, który Żydami gardził. Zdumiewająca książka! ©℗

Leonid Cypkin „Lato w Baden”, posłowie Susan Sontag, przeł. Robert Papieski, Zeszyty Literackie, Warszawa 2015, ss. 160

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 35/2015